Niko Kovac na cenzurowanym? Taki właśnie scenariusz kreślą niemieckie media, które donoszą, że pozycja trenera Bayernu Monachium jest bardzo poważnie zagrożona.
Czy Kovac dotrwa na stanowisku do końca sezonu? (fot. Reuters)
Doniesienia o możliwych zmianach na Allianz Arenie pojawiły się po zwycięstwie Bawarczyków nad Olympiakosem Pireus w Lidze Mistrzów. Bayern wygrał (3:2), jednak wywalczenie trzech punktów wcale nie przyszło mu łatwo. Jeśli dodać do tego, że również w Bundeslidze obrońca tytułu gra w kratkę, to nic dziwnego, że Kovac wcale nie może spać spokojnie.
W Monachium przodownictwo w ligowej tabeli uznaje się za coś oczywistego i naturalnego. Nic więc dziwnego, że cztery mecze z ośmiu dotychczas rozegranych w Bundeslidze, w których Bayern tracił punkty, nie spotkały się ze zbyt ciepłym przyjęciem.
„Sport Bild” podaje, że szefowie klubu spodziewają się nie tylko wygranych, ale również tego, by Bayern grał efektownie. Jak się jednak okazało, przeciętne wyniki i kiepski styl poddały pod wątpliwość to, czy Kovac jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu i to on powinien odpowiadać za wyniki drużyny na dystansie całego sezonu.
Lokalne media spekulują, że w Monachium przygotowują się do ewentualny roszad w sztabie szkoleniowym. Faworytem klubu jest z kolei Ralf Rangnick, który aktualnie pełni funkcję dyrektora w RB Lipsk.
Jeśli Bayern nie wskoczy na wyższy poziom, to do zmiany trenera na Allianz Arenie może dojść jeszcze w listopadzie. Mówi się o granicznym terminie połowy miesiąca, kiedy z klubem będzie się żegnał Uli Hoeness.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.