Do sporej niespodzianki doszło na inaugurację weekendowych zmagań w Ligue 1. Stade Rennes sensacyjnie przegrało na swoim boisku z niżej notowanym Girondins Bordeaux (0:1).
Przed pierwszym gwizdkiem dość zdecydowanym faworytem bukmacherów byli gospodarze. Zespół, który reprezentuje Francję w Lidze Mistrzów podejmował u siebie przeciętnych Żyrondystów, którzy w dodatku słabo prezentują się w meczach wyjazdowych.
Piłkarze Rennes zaczęli ofensywnie, jednak swoich dobrych okazji nie byli w stanie wykorzystać. Ich przewaga była spora, rywale mieli problem z tym, by odpowiedzieć i wszystko wskazywało na to, że wyjście miejscowych na prowadzenie jest jedynie kwestią czasu.
Jak się jednak okazało, przyczajone Bordeaux zdołało wyprowadzić niespodziewany cios, który dość mocno podciął gospodarzom skrzydła. Sztuki tej dokonał w 37. minucie Hatem Ben Arfa, któremu udało się dojść do piłki na skraju pola karnego. Francuz zwiódł dwóch obrońców i oddał płaski strzał, którego Alfred Gomis nie zdołał obronić.
7 – Hatem Ben Arfa a inscrit 7 buts contre Rennes dans sa carrière en Ligue 1, au moins 3 de plus que contre tout autre adversaire qu’il a affronté dans l’élite. Chouchou. #SRFCFCGBpic.twitter.com/CDNS2Com6m
Po zmianie stron Rennes zaatakowało jeszcze odważniej, jednak defensywnie ustawieni goście bez problemów odpierali wypady rywali. Najlepszą okazję do zdobycia gola miał Adrien Huno, który z odległości trzech metrów nie zdołał trafił do pustej bramki.
Bliski szczęścia był również Jeremy Doku, jednak piłka po jego uderzeniu odbiła się od słupka i wyszła w pole.
Wynik zmianie już ostatecznie nie uległ i po ostatnim gwizdku to piłkarze Bordeaux mogli wznieść ręce w geście triumfu, odnosząc jednocześnie pierwszą wyjazdową wygraną po trzech kolejnych porażkach.
Oskar Pietuszewski podpisze nowy kontrakt z FC Porto!
Oskar Pietuszewski już niedługo zwiąże się nowym kontraktem z FC Porto. Piłkarz z Białegostoku stanie się pełnoletnim, co umożliwi Portugalczykom związanie się z piłkarzem na innych warunkach.
Były trener Widzewa zwolniony! Popracował ledwie kilka miesięcy
Żeljko Sopić rozpoczynał bieżący sezon w roli szkoleniowca Widzewa Łódź, ale nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań i już pod koniec sierpnia stracił pracę przy al. Piłsudskiego. Niepowodzeniem okazała się również kadencja 51-latka w zespole NK Osijek.