Beniaminek z Berlina ma bardzo wymagających rywali na starcie sezonu. 1.FC Union podejmował dzisiaj Borussię Dortmund i sprawił ogromną niespodziankę.
W dwóch pierwszych kolejkach 1.FC Union Berlin zdobył zaledwie punkt. Tym razem ponownie przed beniaminkiem była bardzo trudna misja, gdyż do stolicy przyjechała Borussia.
W składzie gospodarzy od pierwszych minut oglądaliśmy Rafała Gikiewicza. Z kolei w Borussii szansę otrzymał na prawej stronie obrony Łukasz Piszczek.
W 22. minucie kibice zgromadzeni na stadionie byli zachwyceni. Na uderzenie z kilkunastu metrów zdecydował się Marius Buelter, który kompletnie zaskoczył bramkarza Borussii.
Jednak goście odpowiedzieli po zaledwie trzech minutach. Paco Alcacer otrzymał perfekcyjne podanie i skierował piłkę do pustej bramki. 1:1 po 45 minutach gry.
Wydawało się, że w drugiej połowie to Borussia podkręci tempo gry i wyjdzie na prowadzenie. Tymczasem w 50. minucie Marius Buelter skutecznie dobił strzał jednego z kolegów i 1.FC Union Berlin znowu prowadził.
Na kwadrans przed zakończeniem spotkania 1.FC Union Berlin zdobył kolejną bramkę, tym razem po uderzeniu Sebastiana Anderssona. Sensacja była bardzo blisko.
Borussia Dortmund nie zdołała już doprowadzić do wyrównania w tym spotkaniu. Ogromna niespodzianka stała się faktem i beniaminek odniósł zwycięstwo.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.