Manchester City w tym sezonie ligi angielskiej gra nieco poniżej oczekiwań. Dzisiaj The Citizens zmierzyli się na własnym terenie z West Bromwich Albion.
Przed wtorkowym meczem Manchester City zajmował dziesiąte miejsce. Jednak w górnej części tabeli w tym sezonie mamy jak na razie spory ścisk. Wystarczą dwie kolejki, aby zupełnie zmienić rozkład sił.
Dzisiaj Manchester City był murowanym faworytem do zwycięstwa. W końcu WBA to przedostatni zespół w ligowej stawce z zaledwie sześcioma punktami na koncie.
Po raz kolejny w tym sezonie nie była to łatwa konfrontacja dla Manchesteru City. Gospodarze co prawda mieli przewagę od samego początku i nawet wyszli na prowadzenie w 30. minucie meczu.
Jednak skazywane na pożarcie West Bromwich Albion jeszcze przed zakończeniem pierwszej połowy doprowadziło do wyrównania. Konkretnie bohaterem gości został Semi Ajayi.
W drugiej części meczu momentami przewaga Manchesteru City była przygniatająca. Jednak już niczego nie zmieniła i mecz zakończył się nieoczekiwanym podziałem punktów.
Z hukiem spadli z Premier League. To może być ich nowy trener
Burnley nie ma już nawet matematycznych szans na utrzymanie się w Premier League. Do końca sezonu zespół poprowadzi Michael Jackson, który tymczasowo przejął schedę po Scottcie Parkerze. Tymczasem media wskazały menedżera mogącego od przyszłego sezonu na stałe przejąć stery w ekipie The Clarets.