Ze zmiennym szczęściem grały w tygodniu niemieckie zespoły w europejskich pucharach. Wprawdzie piłkarze Bayernu Monachium i Borussii Dortmund mecze rozstrzygali na swoją korzyść, ale na przykład zespoły z Wolfsburga czy Leverkusen musiały przełknąć gorycz porażki. Jak po zmaganiach na europejskiej arenie spiszą się w lidze?
Borussia Dortmund w miniony wtorek wygrała 2:0 z Arsenalem, jednak choć wynik na to aż tak bardzo nie wskazuje, to jednak na murawie przewaga ekipy Kloppa była o wiele większa. Borussia po prostu londyńczyków rozgniotła, stłamsiła, odebrała im radość z gry w piłkę. Jeśli więc ekipa z Signal Iduna Park pokaże podobną formę w meczu ligowym w Mainz, jej rywale nie będą mieli żadnych szans. Niestety wciąż nie będzie mógł grać Łukasz Piszczek, który ma problemy mięśniowe. Ten mecz rozpocznie się o godzinie 18:30 w sobotę.
Wcześniej, bo o 15:30 swoje spotkanie rozegra Bayern Monachium. Bawarczycy w środę męczyli się z Manchesterem City, ale ostatecznie udało im się wygrać 1:0. Trzeba uczciwie przyznać, że Bayern był w tym meczu zdecydowanie lepszy i wygrał zasłużenie. W sobotę ekipę Guardioli czeka zdecydowanie łatwiejszy mecz, mistrz zagra z ostatnim w tabeli HSV. W pierwszym składzie Bayernu zagra Robert Lewandowski, a zważając na fakt, że naszemu napastnikowi przeciwko ekipie z Hamburga zawsze grało się bardzo dobrze, możemy liczyć na gole reprezentanta Polski.
Bardzo ciekawie powinno być również w Paderborn. Beniaminek podejmie Hannover 96, najprawdopodobniej z Arturem Sobiechem w pierwszym składzie. Zarówno jedni, jak i drudzy w sezon weszli bardzo dobrze, więc należy spodziewać się zaciętej walki i wyrównanego spotkania.
Dopiero w niedzielę dojdzie do starcia dwóch przegranych w europucharach. VfL Wolfsburg, który dostał bolesne lanie 1:4 od Evertonu, zagra z Bayerem Leverkusen, który to z kolei w nieszczęśliwych okolicznościach przegrał z Monaco. Kto wie, być może w końcu swoją szansę otrzyma Mateusz Klich? Przecież jego rywale w walce o pierwszy skład w ostatnim czasie prezentują się tragicznie słabo, więc szanse Polaka powinny rosnąć…
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.