Wiadomo już, że najlepszą drużyną Bundesligi w sezonie 2014/2015 został Bayern Monachium. Nie oznacza to jednak końca emocji na niemieckich stadionach. Swój marsz ku europejskim pucharom wraz z Borussią Dortmund kontynuuje Jakub Błaszczykowski.
Jakub Błaszczykowski może być pewien występu z TSG Hoffenheim
Podopieczni Juergena Kloppa, pokrzepieni awansem do finału Pucharu Niemiec, zmierzą się w sobotę z sąsiadem z ligowej tabeli – TSG Hoffenheim. Rywal mniej wymagający niż mistrz Niemiec, ale sam mecz dla dortmundczyków wcale nie będzie mniej istotny niż półfinałowe starcie DFB-Pokal.
Różnica, jaka dzieli aktualnie oba zespoły, to zaledwie punkt oraz jedno miejsce. Jest o co walczyć, bowiem do końca sezonu pozostały już zaledwie cztery kolejki. – Jest to dla nas spotkanie o sześć punktów – zapewniał na przedmeczowej konferencji Kloppp.
Z odchodzącym po sezonie z Borussii trenerem trudno się nie zgodzić. Jeśli tylko gracze z Signal Iduna Park zaprezentują konsekwencję w grze, to pokonanie Wieśniaków może okazać się nie aż tak trudne. Mimo że Hoffenheim jest drużyną z czołówki, to o jego obronie nie można powiedzieć za wiele dobrego. Najlepiej obrazuje to liczba straconych goli przez obie ekipy. Gracze Kloppa jeszcze nie tak dawno znajdowali się na dnie tabeli, a i tak rywale wbili im aż o 11 goli mniej niż piłkarzom z Sinsheim.
Pewny występu w sobotę może być Jakub Błaszczykowski oraz pomocnik Wieśniaków – Eugen Polanski. W dalszym ciągu do powrotu na boisko szykowany jest Łukasz Piszczek.
O 18:30 na BayArenie zmierzą się natomiast ekipy Bayeru Leverkusen oraz Bayernu Monachium. Wieczorne spotkanie 31. kolejki w innej sytuacji zapowiadałoby się ekscytująco. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że Bayern zapewnił sobie już mistrzostwo Niemiec, gra nie będzie toczyła się o wysoką stawkę. Tym bardziej, że Bawarczyków czeka półfinał Ligi Mistrzów, w którym już w środę staną do boju z Barceloną.
Można przypuszczać, że gracze Josepa Guardioli w rywalizacji z Bayerem nie będą się chcieli przemęczać. W dodatku zagrają mocno osłabieni. Na boisko nie wybiegnie Robert Lewandowski, który występ w półfinale Pucharu Niemiec przypłacił pęknięciem szczęki, nosa oraz wstrząśnieniem mózgu. O grze nie mają też co myśleć Arjen Robben, Franck Ribery, David Alaba oraz Holger Badstuber. Jeżeli tylko Aptekarze wykorzystają problemy personalne Bayernu, sobotni wieczór mogą zakończyć z trzema dodatkowymi punktami.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.