W meczu polskiej grupy Szwecja wygrała 1:0 ze Słowacją. Co to oznacza dla biało-czerwonych?
Kluczowy moment spotkania. Faul Dubravki na Quaisonie (foto: Forum)
Pierwsza połowa nie była wielkim widowiskiem. W 3 minucie Sebastian Larsson sprawdził formę Martina Dubravki. Golkiper Słowacji obronił, choć miał drobne problemy. Słowacy próbowali się odgryźć, ale początek był spokojny. W 13 minucie Mikael Lustig nie zdołał oddać celnego uderzenie po wrzutce Larssona z rzutu wolnego. W drugim kwadransie pierwszej połowy mecz bardziej przypominał piknik niż spotkanie mistrzostw Europy. W końcówce rozkręcili się Słowacy, jednak nie na tyle, żeby poważnie zagrozić bramce Robina Olsena. Do przerwy było 0:0.
Słowacy po wygranej z Polską w pierwszym meczu nie musieli forsować tempa. Trzy Korony wręcz przeciwnie. Po około 60 minutach Szwedzi docisnęli pedał gazu. Dubravka spisywał się jednak bez zarzutu, a nawet lepiej. Aktywny w ofensywie drużyny Janne Andersona był Alexander Isak. Skuteczność nie była jednak domeną napastnika Realu Sociedad.
Patrząc dzisiaj na grę Słowaków i Szwedów, aż nie chce się wierzyć, że możemy nie wyjść z grupy z takimi ogórami. Kim my w takim razie jesteśmy i czy jest ktoś niżej? #SWESVK
W 75 minucie bezbłędny Dubravka sfaulował Robina Quaisona we własnej szesnastce. Sędzia wskazał na wapno, a do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Emil Forsberg. Dubravka wyczuł intencje strzelca, ale nie miał szans sięgnąć futbolówki posłanej przy słupku. Szwedzi w bólach dopięli swego i dowieźli prowadzenie do końca.
Co oznacza ten wynik dla Polski? Problemy. Jeżeli biało-czerwoni przegrają w Hiszpanii to ich przyszłość w turnieju może zależeć od rywali. Aby podopieczni Paulo Sousy pozostali w grze, a nie tylko w matematycznych wyliczankach trzeba przywieźć punkt(y) z Sewilli. Łatwo powiedzieć…
W ostatniej kolejce (23 czerwca) Szwedzi zagrają w Sankt Petersburgu z Polską, zaś Słowacy w Sewilli z Hiszpanią.
Gianni Infantino pod rosnącą presją! Będzie rezygnacja prezydenta FIFA?!
Kolejna, duża afera z Giannim Infantino w roli głównej. Prezydent FIFA ma kolejne problemy, które tym razem mogą doprowadzić do jego szybkiej rezygnacji!