Norweska gwiazda broni selekcjonera. „I tak byśmy nie wygrali”
Wystawienie rezerwowego składu na ostatni mecz fazy grupowej z Francją, sprawiło, że lawina krytyka spadła na selekcjonera reprezentacji Norwegii, Stale'a Solbakkena. W obronę swojego trenera wziął sam Erling Haaland.
Po zwycięstwach z Irakiem (4:1) i Senegalem (3:2), reprezentacja Norwegii zapewniła sobie awans do 1/16 finału. W zamykającym rywalizację w grupie I spotkaniu z Francją, selekcjoner Stale Solbakken zdecydował się wystawić rezerwowy skład. 58-letni szkoleniowiec kalkulował więc porażkę i 2. miejsce w grupie, dzięki czemu Wikingowie w fazie pucharowej unikali takich potęg jak Niemcy, Holandia, Hiszpania czy Portugalia.
Rezerwowa Norwegia nie miała szans z grającymi w najmocniejszym zestawieniu Trójkolorowymi, przegrywając aż 1:4, za co mocno oberwał trener Solbakken. Ten jednak bronił się na konferencji prasowej, mówiąc: – Zrobiłbym to jeszcze raz natychmiast. Jesteśmy tu po to, żeby zajść jak najdalej i muszę podjąć decyzje, które moim zdaniem zaprowadzą nas najdalej.
Stronę swojego trenera wziął również Erling Haaland. – Powiedziałem wcześniej, że mi to nie przeszkadza i dalej tak uważam. Francja i tak była lepszą drużyną. Nie sądzę, że moglibyśmy ich pokonać, nawet grając w najsilniejszym zestawieniu. Mają piłkarzy klasy światowej na każdej pozycji. To, co pokazali w meczu z nami było przerażające – powiedział napastnik Manchesteru City.
Kto jako trzeci zamelduje się w półfinale? Przed nami kolejny europejski ćwierćfinał
Późnym wieczorem reprezentacja Norwegii zagra historyczny mecz 1/4 finału mistrzostw świata. Rywalem Wikingów będzie Anglia, która po szalonym meczu wyeliminowała z gry gospodarza – Meksyk.
Garcia szuka przyczyn porażki. „Tak nie można grać”
Belgowie robili, co mogli, aby w 1/4 finału przeciwstawić się Hiszpanii. Na konferencji prasowej, selekcjoner Rudi Garcia przeanalizował przyczyny porażki Czerwonych Diabłów.
De la Fuente podkreśla atuty Hiszpanii. „Chodzi o charakter”
Reprezentacja Hiszpanii pokonała Belgię 2:1 i awansowała do 1/2 finału MŚ 2026. Po meczu, selekcjoner Luis de La Fuente podkreślał, co zadecydowało o awansie jego zespołu.