Nowy nabytek Barcelony, Alexis Sanchez poprosił dziennikarzy oraz kibiców, aby nie porównywali go do gwiazdora Realu Madryt, Cristiano Ronaldo. – Jesteśmy zupełnie inny, mam własny styl – stwierdził Chilijczyk.
Sanchez trafił na Camp Nou za 26 milionów euro. Przez hiszpańską prasę został obwołany „Cristiano Ronaldo Barcelony”. – Będę pracował na własne nazwisko. Chce być Alexisem Sanchezem, nie Ronaldo. Jestem dumny z faktu bycia częścią najlepszej drużyny na świecie – przyznał Sanchez na łamach hiszpańskiej gazety „AS”.
– Ludzie porównują mnie do Cristiano, tymczasem jesteśmy różni. Mam swój własny styl i chciałbym zaprezentować moje umiejętności w barwach Dumy Katalonii. Prawda jest taka, że na razie myślę o jak najlepszej adaptacji w grupie. Jestem dumy z gry u boku najlepszego piłkarza na świecie, Lionela Messiego. Poza tym przyznam, że nie spodziewałem się, że kiedyś jakiś Chilijczyk zagra w barwach Barcelony – podsumował Sanchez.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.
Rekord frekwencji. Tylu kibiców przyszło na mecz Chicago Fire
W nocy ze środy na czwartek Chicago Fire Roberta Lewandowskiego podzieliło się punktami z Interem Miami. Spotkanie, które reklamowane było jako starcie kapitana reprezentacji Polski z Leo Messim, przyciągnęło na Soldier Field ponad 63 tysiące widzów.