Przejdź do treści
Nie grałem w piękniejszym mieście niż Stambuł

Ligi w Europie Inne ligi

Nie grałem w piękniejszym mieście niż Stambuł

Pół roku temu Artur Sobiech był niechciany w Lechii Gdańsk. Transfer do Fatih Karagumruk okazał się strzałem w dziesiątkę. Ubogi krewny wielkich klubów ze Stambułu w rewelacyjnym stylu awansował do tureckiej Super Lig.



Minęła euforia po awansie do Super Lig?
W obecnej sytuacji związanej z pandemią, nawet świętowanie musi być krótsze – mówi Sobiech. – Po ostatnim meczu w barażach, który zapewnił nam awans, mieliśmy bardzo krótkie wakacje, bo tylko 10-dniowe.

Przygotowania różnią się od tych w Polsce?
Nie, są bardzo podobne. Trenowaliśmy dwa razy dziennie. Przed ligą rozegraliśmy dwa sparingi z mocnymi rywalami, w tym z aktualnym mistrzem Turcji Basaksehirem.

Wasz klub, a w szczególności stadion, spełnia wymagania licencyjne na grę w tureckiej ekstraklasie?
No właśnie stadion, który do najnowszych nie należy, nie spełnia wymogów. Mecze ligowe będziemy rozgrywali na Stadionie Olimpijskim imienia Ataturka, na którym w 2005 roku Jerzy Dudek po niezapomnianym meczu w barwach Liverpoolu sięgnął po zwycięstwo w Lidze Mistrzów. W tym roku ponownie planowano rozegranie finału LM na tym stadionie, ale z wiadomych względów przeniesiono go do Lizbony. Fajnie będzie tam występować, natomiast trenować będziemy na starym obiekcie.

Czy znacie już nazwisko nowego trenera? Bo mówiłeś w jednym z wywiadów, że po zwolnieniu w trakcie sezonu Omera Erdogana do awansu poprowadził was jeden z jego asystentów wspólnie z… prezesem i dyrektorem klubu.
Pierwszym trenerem został właśnie ten asystent, Senol Can. Wykorzystał szansę, którą dostał. W trakcie sezonu faktycznie sytuacja była nietypowa. Prezes zwolnił poprzedniego trenera po jednym zremisowanym meczu. Później wszystkie decyzje, nawet te personalne, konsultowali ze sobą prezes, dyrektor i Senol Can, ale do tego ostatniego należało decydujące słowo.

Niektórzy w Polsce po twoim wyjeździe do Turcji żartowali z wyboru klubu w II lidze, mówiąc, że to głębokie peryferie poważnej piłki. Jak to wyglądało w rzeczywistości?
Pełny profesjonalizm od pierwszych dni. Gdy doznałem urazu na początku pobytu, to wysłano mnie do Belgradu do specjalistki, która szybko postawiła mnie na nogi. Gdy jeden z meczów barażowych mieliśmy grać na sztucznej murawie, zapewniono nam przez tydzień poprzedzający mecz treningi na podobnym boisku. W kwestiach zgrupowań, przelotów czy hoteli wszystko było bez zarzutu, jak wcześniej gdy grałem w Niemczech czy w Ekstraklasie.

Brałeś pod uwagę zmianę klubu, gdybyście nie awansowali do Super Lig?
Obowiązywałby mnie jeszcze przez rok kontrakt na II ligę, więc raczej bym został. Było też zainteresowanie moją osobą w trakcie rozgrywek przez kluby Super Lig. Czy brałem pod uwagę powrót do Polski? Powiem tylko, że trzy kluby z Ekstraklasy sondowały możliwość sprowadzenia mnie. W sytuacji gdy awansowaliśmy, nie było żadnych dylematów. Natomiast trudno było przypuszczać po rundzie jesiennej, gdy zajmowaliśmy 11 miejsce, że uda się awansować. No może dyrektor sportowy Murat Akin w to wierzył…

Dlaczego właśnie on?
Ma wyjątkowo szczęśliwą rękę do awansów. Jako piłkarz aż ośmiokrotnie z zespołami, w których grał, awansował do wyższej ligi. To rekordzista pod tym względem w Turcji. Przed sezonem ściągnięto go do klubu, żeby jako dyrektor sportowy pomógł awansować klubowi i zrobił to! Oczywiście, że to nie tylko jego zasługa, bo wszystkie inne sprawy też się zazębiły, w efekcie przyszedł awans. 

W ubiegłym sezonie Fatih startował z pozycji beniaminka i wywalczył od razu awans. Jak oceniasz wasze szanse w Super Lig?
Śledziłem tutejszą ekstraklasę w telewizji, ale trudno mi ocenić nasze szanse. Będziemy mądrzejsi po kilku pierwszych kolejkach. Szefowie planują kilka wzmocnień, bo celem jest utrzymanie w lidze. W nowym sezonie zagra w niej 21 drużyn, ponieważ ostatnio nie było spadków. Teraz zaś zdegradowane zostaną cztery zespoły, a trzy awansują. Nie sądzę jednak, żeby to miało dla nas znaczenie. Chcemy na boisku wywalczyć bezpieczną pozycję. Na razie pozyskaliśmy dwóch piłkarzy, bramkarza Emiliano Viviano oraz pomocnika Wato Arweładze. Gruzin, który grał w Koronie Kielce podpisał dwuletni kontrakt. Nie miałem okazji grać przeciwko niemu w naszej Ekstraklasie, ale widać w nim duży potencjał. To młody i wciąż perspektywiczny piłkarz. Trochę się dziwię, że Korona go wypuściła. U nas od pierwszych treningów robi bardzo dobre wrażenie.

W tym okienku transferowym z polskiej Ekstraklasy do Turcji wyjechało wielu piłkarzy. Wymieńmy chociaż Dominika Furmana, a z zagranicznych Jorge Felixa czy Arvydasa Novikovasa. Dlaczego wybrali Turcję?
Głównym powodem są lepsze zarobki. Przyciąga też klimat, świetne boiska, a także znakomita atmosfera na stadionach, chociaż akurat obecnie z powodu koronawirusa wygląda to trochę inaczej.

Czy transfer Jorge Felixa do Sivassporu, najlepszego w końcu piłkarza Ekstraklasy ubiegłego sezonu, był jakoś nagłośniony w mediach?
Mówiąc szczerze, to nic nie widziałem. Jeśli o czymś jest głośno od wielu dni, to o możliwym transferze Mario Balotellego do Besiktasu. Tylko głośne nazwiska przykuwają uwagę mediów i kibiców.

Dużo brakowało, żeby Furman był twoim kolegą w Karagumruk?
Nasz klub był nim mocno zainteresowany, ale Dominik wybrał Genclerbirligi. To klub z Ankary, który jest podobno bardzo poukładany i z dużymi ambicjami.

A dlaczego tureckie kluby tak chętnie sięgają po piłkarzy z Ekstraklasy?
Z tego co widzę, to dokładnie sondują i obserwują ligę polską i słowacką, a także niektóre kraje byłej Jugosławii, bo można z nich wyciągnąć zawodników za mniejsze pieniądze niż z inny krajów.

Jak jest z turecką słownością. Prezes waszego klubu wypłacił zespołowi obiecany milion euro za awans?
Jeszcze nie, ale dajemy mu czas, bo nie minął nawet miesiąc od awansu. Obiecał, że wypłaci, więc zobaczymy.

Lechia podziękowała ci, że pomogłeś jej zarobić 200 tys. euro, co było bonusem dla klubu w przypadku awansu twojego nowego klubu do Super Lig?
Prezes Adam Mandziara pogratulował mi i mojemu agentowi awansu. Było to miłe z jego strony.

Opuszczałeś Lechię trochę w dwuznacznej sytuacji i nie do końca przyjemnej atmosferze. Mam na myśli to, że nie pozwalano ci na transfer do polskiego klubu, ale tylko za granicę. Odpocząłeś psychicznie przez pół roku po tych zawirowaniach.
Nie miałem z tym problemu, bo nawet jeśli ktoś usiłuje mi przeszkodzić, to staram się znaleźć rozwiązanie. Czy moja decyzja o wyjeździe do Turcji była słuszna, to można było się przekonać po czasie. Uważam, że to był świetny wybór. Po pierwsze, pomogłem wrócić zespołowi po 36 latach do najwyższej klasy rozgrywkowej. Po drugie, będę miał możliwość zagrać w Super Lig przeciwko tak klasowym zespołom jak Galatasaray, Besiktas czy Trabzonspor i w końcu po trzecie – nie grałem wcześniej w piękniejszym mieście jak Stambuł.

Wymieniłeś nazwy dużych klubów. Gdyby po tym sezonie, któryś z nich zgłosił się po ciebie, to weźmiesz pod uwagę możliwość pozostania w Turcji na dłużej?
W każdym sezonie trzeba walczyć o swoje, bo nie wiadomo co przyniesie kolejny sezon. Jestem teraz razem z żoną i czujemy się w Turcji bardzo dobrze. Bogna nie podjęła jeszcze decyzji, czy będzie kontynuowała tutaj swoją karierę w piłce ręcznej, ale niewykluczone, że pozostaniemy nad Bosforem dłużej niż tylko rok.

Jak wygląda w Stambule życie w czasach wciąż panującej pandemii koronawirusa?
Nie ma paniki. Noszenie masek jest konieczne, przed wejściem do galerii czy restauracji mierzona jest temperatura, którą od razu można odczytać na specjalnym ekranie. W klubie mamy robione testy na koronawirusa przed każdym meczem.

A Turcja czymś cię zaskoczyła?
Jeśli tak, to pozytywnie. Świetny klimat, mnóstwo świeżych owoców i warzyw. Stambuł i Ankara są bardzo europejskimi miastami i nie zaskoczą Polaków niczym, trochę inaczej jest we wschodniej Turcji. Poziom niektórych usług, jak służba zdrowia i szpitale, czy też restauracje, w Turcji są na wyższym poziomie niż w Polsce, a nawet w Niemczech. Stambuł jest świetnie skomunikowany i każdego dnia jest mnóstwo lotów do miast w Niemczech, gdzie żyje wielu Turków. 

Co z językiem tureckim? 
Nic się nie zmieniło chociaż nauka idzie trochę opornie, ten język nie jest łatwy, ale staram się już mówić. W szatni ze względu na różnorodność piłkarzy dominuje angielski. Rozmawiamy zarówno w tym języku, jak i po niemiecku, bo wielu z nas zna ten język.

Jest jakiś kolega, z którym trzymasz się najbliżej w drużynie?
Złapałem dobry kontakt z Holendrem Brahimem Darrim. Zgłosił się po niego mocniejszy klub, Fenerbahce Stambuł, ale wszystko wskazuje, że zostanie jednak z nami na najbliższy sezon.

JERZY CHWAŁEK

WYWIAD UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (nr 35/2020)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 3/2026

Nr 3/2026

Ligi w Europie Inne ligi

Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji

Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.

2020.07.03 Kielce
Pilka nozna PKO Ekstraklasa 2019/2020
Korona Kielce - Arka Gdynia
N/z Emocje reakcja Michal Nalepa
Foto Lukasz Sobala / Press Focus

2020.07.03 Kielce
Football Polish PKO Ekstraklasa Season 2019/2020
Korona Kielce - Arka Gdynia
Emocje reakcja Michal Nalepa
Credit: Lukasz Sobala / Press Focus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Inne ligi

Maxi Oyedele wraca do treningów! Powrót po wielu miesiącach

Maxi Oyedele wrócił po wielomiesięcznych problemach ze zdrowiem do treningów. Zawodnik brał już udział w zajęciach treningowych Strasbourga.

2025.09.05 Krakow
Pilka nozna kadra reprezentacja mlodziezowa eliminacje Mistrzostw Europy U21
Polska - Macedonia Polnocna
N/z Maximillian Oyedele
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2025.09.05 Krakow
Football UEFA European Under 21 Championship Qualifying round
Poland v North Macedonia
Maximillian Oyedele
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Inne ligi

Dojrzałość Pietuszewskiego jest imponująca

Oskar Pietuszewski ma za sobą debiut w FC Porto. Młody Polak wydatnie pomógł Smokom w wygranej.

Oskar Pietuszewski  FC Porto  after the match between Vitoria SC and FC Porto, valid for Liga Portugal Betclic 2025 2026 at Estadio D.Afonso Henriques on 18 January 2026. Guimaraes Estadio D.Afonso Henriques Guimaraes Portugal Copyright: xIMAGOx/xPRIMExSPORTSxIMAGESx/xFILIPExOLIVEIRAx
2026.01.18 Guimaraes
pilka nozna liga portugalska
Vitoria SC - FC Porto
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Inne ligi

Oskar Pietuszewski zadebiutował w FC Porto! Polak miał wpływ na zwycięstwo! [WIDEO]

Oskar Pietuszewski zagrał po raz pierwszy w barwach FC Porto. Polski zawodnik wywalczył rzut karny, który dał zwycięstwo portugalskiej drużynie.

2025.10.10 Katowice
Pilka nozna Reprezentacja Polski U21 Eliminacje Mistrzostw Europy U-21 Sezon 2025/2026
Polska - Czarnogora
N/z Oskar Pietuszewski, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2025.10.10 Katowice
Football Polish National Team U21 UEFA EURO 2027 Qualifying Season 2025/2026
Polska - Czarnogora
Oskar Pietuszewski, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Inne ligi

Reprezentant Polski coraz bliżej transferu do Francji! Znamy długość kontraktu

Sebastian Szymański jest coraz bliżej zmiany barw klubowych. Niebawem 26-latek ma podpisać kontrakt ze Stade Rennes do końca czerwca 2029 roku.

ISTANBUL, TURKEY - NOVEMBER 2: Milot Rashica R of Besiktas JK and Sebastian Szymanski L of Fenerbahce SK battle for the ball during the Trendyol Turkish Super League match between Besiktas JK and Fenerbahce SK at Tupras Stadium on November 2, 2025 in Istanbul, Turkey. Photo by Seskimphoto  Besiktas JK v Fenerbahce SK --Trendyol Turkish Super League PUBLICATIONxNOTxINxTUR
2025.11.02 Stambul
pilka nozna , liga turecka
Besiktas Stambul - Fenerbahce Stambul
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej