W czwartek informowaliśmy, że dalsza działalność GKS-u Katowice stanęła pod wielkim znakiem zapytania. Największy akcjonariusz klubu, firma Centrozap ogłosiła, że jeśli miasto nie zacznie bardziej dbać o „Gieksę”, to postawi wniosek o zakończeniu działalności spółki. Katowicki magistrat bardzo szybko odniósł się do całej sprawy.
– Jeśli do czasu najbliższego Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy Urząd Miasta nie zgłosi chęci kupna akcji, to Centrozap będzie głosował przeciwko kontynuacji działalności spółki – komentował w czwartek rzecznik firmy Jarosław Latacz, który nie miał żadnych wątpliwości, że funkcjonowanie klubu na pół gwizdka nie ma najmniejszego sensu.
Co na to magistrat Przedstawiciel Urzędu Miasta Maciej Biskupski postanowił stonować niego nastroje. – Chcemy ostudzić emocje wokół GKS-u. Miasto jest zainteresowane sytuacją i życiem klubu – powiedział. – O szczegółach poinformujemy w najbliższych dniach. Na tę chwilę nie więcej nie możemy powiedzieć – zakończył.
Lechia Gdańsk przechodzi trudny okres po spadku z PKO BP Ekstraklasy. Wygląda jednak na to, że klub może zostać wzmocniony dużymi pieniędzmi za jednego ze swoich piłkarzy.
Grzegorz Koprukowiak: W futbolu musisz być fanatykiem
– Jeśli marzysz o pracy w skautingu, musisz być fanatykiem futbolu. Jako licealista, nie mając jeszcze prawa jazdy, potrafiłem wybrać się busem na drugi koniec Polski, żeby obejrzeć mecz juniorów młodszych i zanotować kilka nazwisk. Innym razem pojechałem spotkać się z trenerem NBA Dickiem Helmem, żeby opowiedział mi o sposobach atakowania i gry bez piłki w swojej dyscyplinie. Obecnie potrafię wstać o piątej rano, żeby jeszcze raz obejrzeć danego zawodnika i upewnić się, że dobrze go oceniłem – opowiada w rozmowie z „PN” Grzegorz Koprukowiak, który przez ostatni rok odpowiadał za politykę transferową Odry Opole.
Kolejny piłkarz żąda odejścia z Lechii! Urfer stawia sprawę jasno
Bohdan Wjunnyk jest chętny na przenosiny do zdobywcy pucharu Portugalii, czyli SCU Torreense. W tym momencie jednak do przeprowadzenia transakcji brakuje zgody właściciela Lechii.