Julian Nagelsmann po zwolnieniu z Bayernu Monachium chce podejmować racjonalne decyzje. Niemieckie media wskazują, że szkoleniowiec w najbliższym czasie nie przyjmie żadnej oferty.
W momencie gdy Bayern Monachium odsunął Juliana Nagelsmanna od pierwszej drużyny, młody trener stał się łakomym kąskiem dla pozostałych klubów. Niemiec był przymierzany do Realu Madryt i przede wszystkim Chelsea, która po zwolnieniu Grahama Pottera szuka nowego szkoleniowca.
Okazuje się jednak, że Nagelsmann ma chłodną głowę i nie zamierza szybko wracać do zawodu. Według SPORT1, były już trener Bayernu nie zamierza podejmować pochopnych decyzji i jeśli w najbliższym czasie pojawi się oferta m.in. od Chelsea, nie skorzysta z niej. 35-latek nie zamierza obejmować klubu w trakcie sezonu.
Nagelsmannowi zależy szczególnie na tym, aby przepracować z zespołem cały okres przygotowawczy do sezonu i poznać jego dobre i słabe strony. Trener nauczony przejściami w Bayernie zachowa chłodną głowę i zdecyduje się na ofertę w odpowiednim czasie.
Szkoleniowiec wciąż ma ważny kontrakt z Bayernem do 2026 roku. Bawarski klub jest jednak otwarty na rozwiązanie umowy w przypadku, jeśli Nagelsmann znajdzie nowego pracodawcę.
To nowy klub Kownackiego? Mogą wybrać między nim a byłym napastnikiem Realu Madryt
Już wkrótce Dawid Kownacki może znaleźć nowego pracodawcę. Jeden z prześladowanych przez kontuzję niemieckich klubów awaryjnie poszukuje bowiem napastnika.
FC Koeln pilnie potrzebuje napastnika. Niemieckie media sugerują… Dawida Kownackiego
O prawdziwym pechu może mówić FC Koeln. Niemiecki klub w sparingu z Viktorią Koeln stracił dwóch napastników, którzy nabawili się kontuzji i niewykluczone, że będzie musiał rozejrzeć się za nowym graczem na tę pozycję.