W środę na stadionie przy Łazienkowskiej w Warszawie Legia powalczy o awans do Ligi Europy. Przeciwnikiem warszawian w ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów będzie Sporting CP. Trener Portugalczyków Jorge Jesus z szacunkiem wypowiada się o Wojskowych.
Jak Sporting zagra w rewanżowym meczu z Legią? (fot. Sebastian Frej)
Obecnie Sporting zajmuje trzecie miejsce, mając dwa punkty przewagi nad Legią. Każdy inny wynik niż zwycięstwo warszawian oznaczać będzie, że na wiosnę w Lidze Europy zagrają Portugalczycy.
– Trudno mówić o rozczarowaniu, a jeżeli już to tym, że nie udało nam się wyjść z grupy. Awans do Ligi Europy byłby łatwiejszy, gdyby Real Madryt nie skomplikował nam spraw. Spotykają się teraz dwie równorzędne drużyny, jeżeli uda się awansować, to super, a jeżeli nie – to nie będzie największa porażka w życiu – ocenia Jorge Jesus.
Trener Legii Jacek Magiera na konferencji chwalił Sporting m.in. za grę skrzydłami oraz w napadzie. – Nie będziemy się przejmowali tym, co trener Magiera mówił o naszym ofensywnym podejściu. Temperatura nie będzie miała znaczenia. Na pewno na trybunach będzie wielu kibiców Legii, ale mamy doświadczonych piłkarzy, którzy umieją sobie radzić z taką presją. Musimy grać swoje, wtedy wszystko będzie dobrze – dodaje szkoleniowiec SCP.
Początek środowego spotkania grupy F Ligi Mistrzów o godzinie 20:45.
Burza po meczu Barcelony. UEFA ma podjąć radykalną decyzję
Nie milkną echa hitowego meczu Ligi Mistrzów. Atlético Madryt wygrało 2:0 z FC Barceloną na Camp Nou i jest o krok od awansu do półfinału. Jednak więcej niż o wyniku mówi się dziś o pracy sędziego.
Potężna kontrowersja w meczu Barcelony z Atletico. Sędziowie nie zauważyli ręki?
W drugiej połowie spotkania FC Barcelony z Atletico doszło do kuriozalnej sytuacji. Le Normand chwycił piłkę ręką po podaniu od swojego bramkarza. Żaden z sędziów nie zauważył tego zagrania.