Piłkarze Barcelony w piłkę grają na najwyższym światowym poziomie, ale na głośny doping rzadko kiedy mogą liczyć. A nawet jeśli takowy się pojawi… nie wszystkim się to podoba.
Atmosfera na Camp Nou nie wszystkim odpowiada
Ileż razy zawodnicy Dumy Katalonii chwalili atmosferę na obiektach w Glasgow, Niemczech czy Anglii. Swego czasu głośny doping prowadzili także kibice na Camp Nou.
Tak było też 29 października, gdy Blaugrana podejmowała Granadę (1:0). Po zakończeniu spotkania trener Luis Enrique chwalił kibiców. – Doping i śpiew przez cały mecz. Piłkarzom się to podobało. Wreszcie było jak na stadionie – komentował.
Jak donosi „Catalunya Radio”, nie wszystkim taka atmosfera przypadła do gustu. Część socios poinformowała klub, że hałas w trakcie meczu był… zbyt duży.
– Jak to wreszcie jest, chcemy Glasgow czy teatru? – pyta nieco zdziwiony dziennikarz Mundo Deportivo, Sergi Sole.
Ofensywa transferowa Realu Madryt! Portugalczyk bardzo blisko Królewskich
Los Blancos są bardzo blisko zakontraktowania Bernardo Slivy. Portugalczyk od 1 lipca zostanie wolnym agentem po tym, jak wygaśnie jego umowa z Manchesterem City.
Było to wiadome już od długiego czasu, jednak Real Madryt w końcu to potwierdził. Portugalczyk wraca na Bernabeu i poprowadzi Real w przyszłym sezonie.
Barcelona i Atletico będą musiały obejść się smakiem? Oto priorytet transferowy Jose Mourinho!
Nie Barcelona, nie Atletico, a… Real Madryt? Niewykluczone, że właśnie to będzie nowy pracodawca Bernardo Silvy, który po 9 latach odchodzi z Manchesteru City. Entuzjastą sprowadzenia go na Santiago Bernabeu jest sam Jose Mourinho.