Jakub Myszor żegna się z Rakowem Częstochowa. 23-letni ofensywny pomocnik znalazł nowy klub w Albanii.
Jakub Myszor trafił do Rakowa zimą 2024 roku z Cracovii. Z młodzieżowym reprezentantem Polski pod Jasną Górą wiązano spore nadzieje i oczekiwania, których ten nigdy nie spełnił.
Po transferze, w rundzie wiosennej sezonu 2023/24, rozegrał jedynie 18 minut w trzech meczach w barwach Rakowa. Poprzedni sezon z kolei spędził na wypożyczeniu w pierwszoligowym Ruchu Chorzów.
Dla Niebieski zagrał w 22 meczach, w których strzelił 3 gole i zanotował asystę. Po powrocie do Częstochowy stało się jasne, że nie będzie dla niego miejsca w składzie Medalików.
Myszor ani razu nie znalazł się w kadrze meczowej Rakowa w tym sezonie. Trener Marek Papszun nie widzi go w swoich planach.
23-letni ofensywny pomocnik stanął przed koniecznością znalezienia nowego klubu, by móc regularnie występować. Wszystko wskazuje na to, że Myszor będzie kontynuować swoją karierę w… Albanii.
Mateusz Żyro komentuje porażkę z Legią. „Niewiarygodne”
Obrońca łódzkiego Widzewa w mocnych słowach skomentował porażkę swojego zespołu w ostatniej akcji meczu. W 96. minucie wygraną gospodarzom dał Rafał Adamski.
Adamski bohaterem! Legia wygrywa z Widzewem w ostatniej akcji [WIDEO]
W drugim spotkaniu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała 1:0 z Widzewem po golu w ostatniej akcji spotkania. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym bramkę na wagę trzech punktów zdobył Rafał Adamski.
W Warszawie czeka nas hit 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Legia po wysokiej porażce 0:4 z Lechem Poznań podejmuje na własnym stadionie Widzew, który podniósł się mentalnie, wygrywając z Motorem w poprzedniej kolejce. Zapraszamy na relację LIVE!
Remis, który nie zadowala nikogo. Podział punktów w Kielcach [WIDEO]
Na otwarcie 31. kolejki Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała z Piastem 1:1. Bramkę dla Gliwiczan zdobył Juande Rivas, a trzy minuty później wyrównującym trafieniem odpowiedział Dawid Błanik.
Ciekawostka, w zmaganiach o Puchar Polski poprowadzi Raków z ławki dopiero
pierwszy raz. I to od razu w finale na Stadionie Narodowym. – Na teraz liczy się
wyłącznie ten mecz, nie przeszłość, nie przyszłość, tylko żeby wygrać – mówi Łukasz Tomczyk.