– Myślę, że możemy być zadowoleni z wyniku – powiedział po meczu z Tahiti Dominik Steczyk. 20-letni pomocnik strzelił dwa gole i był jednym z bohaterów niedzielnego spotkania.
Polscy piłkarze wywiązali się ze swojego obowiązku (fot. Michał Chwieduk / 400mm.pl)
Polska dominowała praktycznie od początku do końca i gdyby nasi zawodnicy byli nieco bardziej skuteczni, to ich zwycięstwo mogło być nieco bardziej okazałe. Zakończyło się na wyniku (5:0), co i tak pozostawia kwestie awansu biało-czerwonych do następnej rundy na ostatni mecz grupowy z Senegalem.
– Chcieliśmy zdobyć jak najwięcej bramek i zrealizowaliśmy plan nakreślony przez trenera. Rezultat cieszy, choć nie ma co ukrywać, że chcieliśmy osiągnąć jeszcze większe zwycięstwo – dodał Steczyk, cytowany przez „Łączy nas piłka”.
– Przed rozpoczęciem meczu mówiliśmy sobie, że Tahiti będzie chciało zagrać ambitnie i postara się o strzelenie przynajmniej honorowego gola. Byliśmy na to przygotowani. W końcówce oddaliśmy inicjatywę, ale wyszliśmy z tego obronną ręką. Na pewno to bardzo ważne spotkanie, bo takie mecze dają większej pewności siebie. To bardzo dobry impuls. Po tym meczu czujemy się o wiele lepiej. Liczę, że pomoże nam to w spotkaniu z Senegalem – zakończył.
Polska po dwóch kolejkach ma na swoim koncie trzy punkty.
Dyrektor techniczny reprezentacji Polski zabrał głos na temat Simmsa. „Jesteśmy otwarci”
Nie zamyka się temat potencjalnych występów Ellisa Simmsa w reprezentacji Polski. Sprawę skomentował Adrian Mierzejewski, dyrektor techniczny reprezentacji Polski.
Polacy w czołówkach klasyfikacji strzelców lig europejskich. Zostaną powołani do reprezentacji?
Początek sezonu jest niezwykle udany dla dwóch polskich piłkarzy, którzy regularnie wpisują się na listę strzelców w europejskich rozgrywkach. Czy otrzymają powołanie do reprezentacji na najbliższe zgrupowanie, przekonamy się już w piątkowy poranek.
Jak wygląda sytuacja z bramkarzami w kadrze? Tak źle nie było od lat
Lada moment Jan Urban ogłosi powołania na jedno z najdłuższych zgrupowań reprezentacji Polski w ostatnich latach. Przed nami aż cztery mecze w Lidze Narodów, a między słupkami w kadrze wygląda na najgorszą od dłuższego czasu.