Znakomita informacja dla futbolu. Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej (FIFA) podjęła decyzję o tym, by nie powiększać grona finalistów kolejnego mundialu.
Decyzja zapadła (fot. Reuters)
Przypomnijmy, że w ostatnich miesiącach pojawiały się kolejne doniesienia na temat planów światowej centrali, która miała chrapkę na to, by już podczas mistrzostw świata w Katarze pozwolić na grę nie 32 reprezentacjom, a aż 48!
Co zrozumiałe, pomysł ten wzbudził mnóstwo kontrowersji i był szeroko komentowany. Krytycy nie mieli wątpliwości, że udział tak wielu zespołów na mundialu nie tylko obniży poziom najważniejszego turnieju piłkarskiego czterolecia, ale także bardzo mocno go rozciągnie w czasie, co sprawi, że przestanie być atrakcyjny dla kibiców.
Argumentem „za” – chociaż zapewne jedynie z punktu widzenia FIFA – były większe wpływy, co jest oczywiste. Więcej meczów, to w końcu więcej czasu antenowego, który można sprzedać i więcej pieniędzy, które można otrzymać od reklamodawców. Między bajki można z kolei włożyć opowieści o chęci dawania szansy mniejszym i tym, którzy do tej pory mieli mniejsze szanse / w ogóle ich nie mieli na awans.
Jak się okazało, plan FIFA wprowadzony w życie nie zostanie. Na przeszkodzie stanęły kwestie logistyczne i polityczne, ponieważ światowa centrala chciała, by przy ewentualnym poszerzeniu formuły mistrzostw, część meczów była rozegrana u najbliższych sąsiadów Kataru. Jedni nie byli na to gotowi (Oman), a inni nie utrzymują z Katarczykami stosunków dyplomatycznych (Bahrajn, Arabia Saudyjska czy Zjednoczone Emiraty Arabskie).
W takiej sytuacji FIFA nie miała wyboru i dlatego potwierdziła, że w na mundialu w 2022 roku wystąpią 32 zespoły. Wiadomo, że zmianie nie ulegnie też termin rozegrania turnieju, który zaplanowano na miesiące zimowe (21 listopada – 18 grudnia).
FIFA World Cup Qatar 2022TM to be played with 32 teams
Półtora roku temu dorabiał na budowie, teraz gra w Lidze Mistrzów. „Sam czasem mam ochotę się uszczypnąć”
W okamgnieniu przeszedł drogę z niższych klas rozgrywkowych w Polsce do elitarnej Ligi Mistrzów. Oskar Kubiak to żywy dowód na to, że w futbolu w ciągu roku zmienić może się dosłownie wszystko.
Cristiano Ronaldo nie wykorzystał rzutu karnego. Na bramce stał Marcin Bułka [WIDEO]
Al-Nassr mierzy się z Neom SC w meczu ligi saudyjskiej. W końcówce pierwszej połowy Cristiano Ronaldo wykonując rzut karny nie trafił w bramkę, w której stał Marcin Bułka.