Do ogromnej sensacji doszło w Bielsku-Białej. W trzecim grupowym meczu mundialu do la 20 Portugalia jedynie zremisowała z Republiką Południowej Afryki (1:1) i nie awansowała do następnej rundy. Faworyt do medalu pożegnał się z turniejem już po trzech spotkaniach.
Portugalczycy nie zdołali wyjść z grupy (fot. Jakub Ziemianin / 400mm.pl)
Portugalczyków uznawano przed startem turnieju za głównego faworyta do złota, jednak trzeba przyznać, że ich postawa od początku mistrzostw świata pozostawiała sporo do życzenia. Po skromnym zwycięstwie nad Koreą Południową i przegranej w spotkaniu z Argentyną, wydawało się, że podczas starcia z RPA piłkarze z Półwyspu Iberyjskiego odbudują zaufanie kibiców i poprawią swoje nastroje przed 1/8 finału.
Wszystko zaczęło się zgodnie z wcześniej przewidzianym scenariuszem, ponieważ już w 19. minucie prowadzenie faworytowi zapewnił Rafael Leao. Wydawało się, że po szybko strzelonym golu Portugalczycy pójdą za ciosem, jednak gracze RPA mieli zupełnie inny pomysł na to spotkanie.
Afrykanie długo utrzymali dystans jednej bramki do przeciwnika, a na początku drugiej połowy udało się im odpowiedzieć. W 52. minucie – po interwencji systemu VAR – RPA otrzymała karnego, którego na gola zamienił James Monyane. W Bielsku-Białej zapachniało niespodzianką, ponieważ taki wynik mógł wyrzucić Portugalczyków za burtę turnieju.
Kiedy w w 60. minucie – po kolejnym użyciu systemu weryfikacji wideo – faworyt otrzymał rzut karny, można było odnieść wrażenie, że wszystko wraca do normy. Jota nie zdołał jednak pokonać bramkarz z jedenastu metrów i na boisko zaczęło robić się nerwowo.
Portugalczycy rzucili wszystko na szalę i próbowali przechylić szalę na swoją stronę, jednak zawodnicy RPA umiejętnie się bronili, szukając przy okazji swoich szans w kontratakach. Przy takim układzie wyników, jeden z kandydatów do złota stanął w obliczu wielkiej kompromitacji i pożegnania się z mundialem po zaledwie trzech spotkaniach grupowych. Chyba nikt się takiego czegoś nie spodziewał.
Kolejnych goli już ostatecznie nie zobaczyliśmy i niespodzianka, ba… sensacja stała się faktem. Portugalia żegna się z imprezą po zaledwie trzech meczach grupowych.
Półtora roku temu dorabiał na budowie, teraz gra w Lidze Mistrzów. „Sam czasem mam ochotę się uszczypnąć”
W okamgnieniu przeszedł drogę z niższych klas rozgrywkowych w Polsce do elitarnej Ligi Mistrzów. Oskar Kubiak to żywy dowód na to, że w futbolu w ciągu roku zmienić może się dosłownie wszystko.
Cristiano Ronaldo nie wykorzystał rzutu karnego. Na bramce stał Marcin Bułka [WIDEO]
Al-Nassr mierzy się z Neom SC w meczu ligi saudyjskiej. W końcówce pierwszej połowy Cristiano Ronaldo wykonując rzut karny nie trafił w bramkę, w której stał Marcin Bułka.