Panama pokonała na zakończenie rozgrywek w fazie grupowej mistrzostw świata do lat 20 Arabię Saudyjską (2:1). Mimo zwycięstwa Panamczycy nie mogą być jeszcze pewni awansu do 1/8 finału.
Panama w meczu ostatniej szansy pokonała Arabią Saudyjską (fot. Mateusz Bosiacki / 400mm.pl)
Arabia Saudyjska nie miała już przed ostatnim meczem grupowym szans na awans do 1/8 finału i dlatego grała wyłącznie o to, by pożegnać się z turniejem w sposób honorowy. Zupełnie inny ciężar gatunkowy spotkanie miało dla piłkarzy z Panamy, którzy w przypadku zwycięstwa mogli przedostać się do następnej rundy.
Nic więc dziwnego, że od pierwszego gwizdka na boisku dominowali właśnie Panamczycy, którzy tylko w pierwszej połowie oddali pięć celnych strzałów na bramkę rywala (dla porównania – Arabia ani jednego), a jeden z nich przyniósł im gola. Jego autorem był Ernesto Walker, który po świetnej akcji swojej drużyny dopełnił formalności i skierował piłkę do pustej bramki z najbliższej odległości.
Zaliczka Panamczyków powinna być wyższa, ponieważ mieli oni kolejne okazje. Kolejnych bramek przed przerwą już jednak nie oglądaliśmy.
Gracze Arabii Saudyjskiej w drugiej części spotkania zaczęli grać w większym zaangażowaniem, co od razu przełożyło się na gola. Dobre dośrodkowanie w pole karne wykorzystał Albrikan Feras, który świetnym strzałem nie dał bramkarzowi żadnych szans na skuteczną interwencję.
Decydujące słowo należało jednak ostatecznie do Panamczyków, a konkretnie Diego Valanta, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym i z bliska skierował futbolówkę do siatki. Jak się okazało, było to trafienie na wagę trzech punktów.
Czy da to jednak awans? Tak, jeśli w wieczornym meczu Argentyna pokona Koreę Południową w meczu grupy F. Jeśli tak się stanie, to Panama będzie jednym z trzecich miejsc, które otrzymają bilet do 1/8 finału, a z rozgrywkami pożegna się właśnie Korea, a także Norwegia.
Półtora roku temu dorabiał na budowie, teraz gra w Lidze Mistrzów. „Sam czasem mam ochotę się uszczypnąć”
W okamgnieniu przeszedł drogę z niższych klas rozgrywkowych w Polsce do elitarnej Ligi Mistrzów. Oskar Kubiak to żywy dowód na to, że w futbolu w ciągu roku zmienić może się dosłownie wszystko.
Cristiano Ronaldo nie wykorzystał rzutu karnego. Na bramce stał Marcin Bułka [WIDEO]
Al-Nassr mierzy się z Neom SC w meczu ligi saudyjskiej. W końcówce pierwszej połowy Cristiano Ronaldo wykonując rzut karny nie trafił w bramkę, w której stał Marcin Bułka.