Reprezentacja Argentyny postawiła gigantyczny krok w kierunku awansu do 1/8 finału mistrzostw świata do lat 20. Albicelestes pokonali w Bielsku-Białej Portugalię 2:0.
(fot. Jakub Ziemianin/400mm.pl)
Już w pierwszej kolejce grupy F Argentyńczycy pokazali, że będą zdecydowanym faworytem zajęcia pierwszego miejsca. Albicelestes pokonali 5:2 RPA i pokazali się z naprawdę dobrej strony. Portugalczycy natomiast wygrali 1:0 z Koreą Południową.
Od pierwszych minut lepsze wrażenie sprawiała reprezentacja z Ameryki Południowej, ale to Portugalia stworzyła pierwszą groźną szansę. GedsonFernandes znalazł się w dogodnej okazji, ale jego strzał był bardzo niecelny. Z drugiej strony EzequielBarco próbował zaskoczyć bramkarza Portugalczyków strzałem z rzutu wolnego, ale znacznie się pomylił.
Kluczowa dla losów spotkania okazała się 33. minuta. Argentyńczycy wyprowadzili piłkę od bramkarza, przeprowadzili koronkową akcję, z prawej strony pola karnego na czwarty metr dograł JulianAlvarez, a AdolfoGaich sprytnym strzałem otworzył wynik spotkania.
Po zmianie stron Portugalczycy mocniej przycisnęli, ale nic z tego nie wynikało. RubenVinagre już trzy minuty po zmianie stron mógł doprowadzić do remisu, jednak nieznacznie się pomylił. Najpierw golkiper Argentyny świetnie obronił strzało JoaoFilipe, a chwilę później Vinagre uderzył nad poprzeczką.
W 78. minucie drużyna z Ameryki Południowej odpowiedziała za sprawą AdolfoGaicha. Argentyńczyk dobrze uderzył, ale jeszcze lepiej spisał się w bramce JoaoVirginia.
W końcówce Argentyńczycy zadali drugi cios. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłkę do bramki kolanem wepchnął PatricioPerez. Sędzia spotkania sprawdził jeszcze trafienie na powtórce i zdecydował się uznać gola.
Argentyna wygrała 2:0, ma komplet punktów i tylko katastrofa może sprawić, że nie awansuje do 1/8 finału.
Półtora roku temu dorabiał na budowie, teraz gra w Lidze Mistrzów. „Sam czasem mam ochotę się uszczypnąć”
W okamgnieniu przeszedł drogę z niższych klas rozgrywkowych w Polsce do elitarnej Ligi Mistrzów. Oskar Kubiak to żywy dowód na to, że w futbolu w ciągu roku zmienić może się dosłownie wszystko.
Cristiano Ronaldo nie wykorzystał rzutu karnego. Na bramce stał Marcin Bułka [WIDEO]
Al-Nassr mierzy się z Neom SC w meczu ligi saudyjskiej. W końcówce pierwszej połowy Cristiano Ronaldo wykonując rzut karny nie trafił w bramkę, w której stał Marcin Bułka.