Trener Realu Madryt, Jose Mourinho, wyraził olbrzymią ulgę po zwycięstwie swojej drużyny nad Tottenhamem 4:0 w pierwszym ćwierćfinałowym starciu Ligi Mistrzów. Portugalczyk zaapelował jednak, aby jego zawodnicy zachowali zimną krew, bowiem losy awansu nie są jeszcze przesądzone.
Królewscy rozbili drużynę angielską na Estadio Santiago Bernabeu, ale mieli ułatwione zadanie, bowiem na początku meczu czerwoną kartkę otrzymał Peter Crouch i Spurs musieli radzić sobie w dziesiątkę. – Na tym poziomie ciężko jest wytrwać w osłabieniu. Grałem przeciwko Barcelonie w dziesiątkę, kiedy byłem trenerem Interu, wtedy możesz się jedynie bronić. Tottenham naprawdę nie mógł nic więcej zrobić. W pełni zasługujemy na to zwycięstwo, jednak jest mi przykro z powodu naszych rywali, którzy zostali zmuszeni do rozegrania meczu w sposób dla siebie niewygodny. Nie jesteśmy jednak jeszcze w półfinale – stwierdził trener Realu.
Mourinho cieszył się z powrotu do gry Kaki oraz Gonzalo Higuaina, którzy w drugiej połowie spotkania z Tottenhamem pojawili się na murawie. – Kaka ma doświadczenie w tego typu spotkaniach, Gonzalo to z kolei goleador. Potrzebujemy ich. Zobaczymy, jak będą się czuli Cristiano Ronaldo oraz Marcelo, ale na ten moment chyba nic im nie dolega – dodał portugalski szkoleniowiec, jednocześnie chwaląc menedżera Spurs, Harry’ego Redknappa, którego Mourinho zawsze darzył dużą sympatią. – Bardzo lubię Harry’ego, nie mógł nic zrobić we wtorkowym meczu, uwierzcie mi. Gdyby jeszcze mieli bezbramkowy rezultat i bronili się w dziesięciu, to miałoby jakiś sens. Tottenham przegrywał jednak od pierwszych minut i kolejne gole były tylko kwestią czasu – podsumował Mourinho.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.