Madryt przygotowuje się na przyjazd kibiców z Warszawy. Jak donoszą hiszpańskie media, władze miasta postanowiły dołożyć wszelkich środków ostrożności, by wtorkowe starcie Realu z Legią odbyło się bez burd.
W Madrycie obawiają się przyjazdu polskich kibiców
Dziennik „ABC” poinformował, że odpowiednie służby w stolicy Hiszpanii już od dwóch tygodni przygotowują się najazd kibiców z Polski. W tym celu dokonano mobilizacji policji na niespotykaną dotąd skalę.
W Hiszpanii czekają na przyjazd około czterech tysięcy sympatyków piłki nożnej z naszego kraju, których określa się z mediach mianem „grupy o przestępczej przeszłości i jedną z najstraszniejszych na całym świecie” – czytamy.
Wtorkowe spotkanie będzie obstawiało około 100 przedstawicieli służb (policjanci i strażnicy miejscy), funkcjonariusze S.A.M.U.R, czyli medycznej grupy szybkiego reagowania. To jednak wciąż nie wszystko. Real Madryt zatrudnił również na czas meczu z Legią aż 600 ochroniarzy ze specjalistycznych firm.
Przypomnijmy, że warszawski klub został niedawno ukarany przez Europejską Unię Piłkarską za zachowanie chuliganów podczas meczu z Borussią Dortmund w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów. UEFA podjęła decyzję o zamknięciu obiektu przy Łazienkowskiej na czas rewanżu z Realem Madryt i nałożyła na klub grzywnę w wysokości 80 tysięcy euro.
Spotkanie Real – Legia zaplanowano na wtorek, na godzinę 20:45.
Burza po meczu Barcelony. UEFA ma podjąć radykalną decyzję
Nie milkną echa hitowego meczu Ligi Mistrzów. Atlético Madryt wygrało 2:0 z FC Barceloną na Camp Nou i jest o krok od awansu do półfinału. Jednak więcej niż o wyniku mówi się dziś o pracy sędziego.
Potężna kontrowersja w meczu Barcelony z Atletico. Sędziowie nie zauważyli ręki?
W drugiej połowie spotkania FC Barcelony z Atletico doszło do kuriozalnej sytuacji. Le Normand chwycił piłkę ręką po podaniu od swojego bramkarza. Żaden z sędziów nie zauważył tego zagrania.