Już za kilka tygodni cała piłkarska Polska będzie żyła rywalizacją Legii Warszawa ze Sportingiem Lizbona. – W starciach w Portugalczykami legioniści muszą zagrać bardzo dobrze, ale już pokazali, że tak potrafią – przyznał Józef Młynarczyk, były golkiper FC Porto.
– Niestety na korzyść Sportingu przemawia fakt, że ekipa z Lizbony preferuje techniczny futbol. Polacy nie lubią grać przeciwko drużynom, które preferują futbol ofensywny i długo utrzymują się przy piłce. Do tej pory często przegrywaliśmy z ekipami z południa Europy. Mimo tej fatalnej statystyki wierzę, że tym razem nasz zespół wygra ten dwumecz – powiedział Młynarczyk.
W portugalskiej ekipie latem doszło do rewolucji. To może być szansa dla Legii. – Legia może skorzystać na zmianach, które ostatnio zaszły w Sportingu. Dokonano rewolucji kadrowej i w takich przypadkach zawsze trzeba czasu, aby dopasować do siebie wszystkie elementy. Portugalczycy prezentują się nieźle, łatwo wygrali zmagania w fazie grupowej, ale ich zwycięstwa nie zawsze były okazałe. Mam nadzieję, że zespół Macieja Skorży będzie doskonale przygotowany pod każdym względem i walecznością oraz wzorową dyscypliną taktyczną zniweluje atuty drużyny z Lizbony – zakończył Młynarczyk.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.