– Cieszę się, że to te drużyny spotkają się w finale, ponieważ i Legia i Lech są zasłużonymi zespołami dla polskiej piłki. Taka obsada spotkania podnosi rangę Pucharu Polski. Moim zdaniem w meczu nie zabraknie walki i zaangażowania – zapowiada przed finałowym meczem Pucharu Polski Józef Młynarczyk. Mecz pomiędzy Lechem Poznań a Legią Warszawa zostanie rozegrany we wtorek o godz. 18:30 w Bydgoszczy.
– Jestem pewien, że obie drużyny zagrają na sto procent swoich możliwości i bardzo poważnie potraktują tę rywalizację, ponieważ dla Lecha i Legii może to być walka o być albo nie być w europejskich pucharach. Oba zespoły bardzo chaotycznie prezentują się na wiosnę, niezłe mecze przeplatając słabszymi, więc ciężko będzie wskazać faworyta – przyznaje srebrny medalista MŚ’82.
– Chociaż ostatnio Legia i Lech nie grały najlepiej, to cechy wolicjonalne i zaangażowanie mogą sprawić, że będziemy świadkami bardzo ciekawego spotkania. Nie wierzę, że zawodnicy tych drużyn nagle zapomnieli, jak się gra w piłkę – mówi Młynarczyk.
Gdy w 36. minucie czerwoną kartkę zobaczył Jeremy Blasco, wydawało się, że Lechia Gdańsk po raz pierwszy w Ekstraklasie zwycięży w Radomiu. Gra w osłabieniu przez prawie godzinę nie załamała jednak Radomiaka.
Gorąco na ławce Lechii! Starcie trenera z dyrektorem technicznym
W czasie meczu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy, między Radomiakiem Radom, a Lechią Gdańsk doszło do nietypowej sytuacji. Przy ławce rezerwowych słownie starli się trener z dyrektorem technicznym.