Adrian Mierzejewski był jednym z bohaterów meczu Western Sydney Wanderers z Sydney FC.
Derby Sydney to jedne z najważniejszych meczów w australijskiej ekstraklasie. Tym razem były one jednak wyjątkowo jednostronne, bo Sydney FC zwyciężyło aż 5:0. Duża w tym zasługa Adriana Mierzejewskiego, który rozegrał kapitalne zawody.
Były reprezentant Polski zdobył dwie bramki w meczu z lokalnym rywalem. W 14. minucie trafił na 1:0, gdy bramkarz rywali odbił piłkę przed bramkę. Na 12. metrze dopadł do niej Polak i mocnym uderzeniem strzelił gola. Jeszcze przed przerwą Mierzejewski zdobył drugą bramkę, tym razem kopnięciem z rzutu wolnego.
Pozostałe gole dla zwycięzców strzelili Alex Brosque, Lachlan Scott (samobójczy) i Brandon O’Neill. Mierzejewski rozegrał całe spotkanie, a jego wyczynom z ławek rezerwowych przyglądali się m.in. Alex Cisak (Sydney FC, urodzony w Krakowie australijski bramkarz) i Michael Thwaite (Western Sydney Wanderers, były obrońca Wisły Kraków).
Po dziesięciu kolejkach Sydney FC jest liderem tabeli. Mierzejewski zaś jest jednym z najlepszych strzelców w lidze, bo zdobył już cztery bramki.
Polak wygrywa z rewelacją Ligi Mistrzów i zalicza świetny występ. „Zamierzam wykorzystać swoją szansę”
Albert Posiadała zimą wrócił do Molde z wypożyczenia do Samsunsporu. W ostatnich tygodniach wszedł do bramki niebiesko-białych – od tego momentu zespół Martina Falka nie przegrywa. A ostatnio pokonał rewelację tego sezonu Ligi Mistrzów, Bodo/Glimt.
OFICJALNIE! Porto definitywnie wykupiło Kiwiora! Wysoka klauzula odejścia
Jakub Kiwior jest już pełnoprawnym zawodnikiem FC Porto. Portugalski klub zdecydował się na wykupienie go z Arsenalu FC. Poznaliśmy wszystkie szczegóły transakcji.
Fenomenalny gol w Ligue 1! Jak on to zmieścił? [WIDEO]
Rennes przegrało 2:4 z Lyonem, ale to zawodnik pokonanej drużyny zdobył najładniejszego gola tego meczu. W 6. minucie Mousa Tamary popisał się kosmicznym uderzeniem z powietrza.