Polonia Warszawa pokonała w poniedziałkowy wieczór Cracovię i już chyba ostatecznie pogrążyła krakowski zespół. Zwycięstwo nie przyszło jednak Czarnym Koszulom łatwo, z czego doskonale zdawał sobie sprawę ich szkoleniowiec Czesław Michniewicz.
– To był bardzo trudny mecz dla nas i Cracovii. Biorąc pod uwagę cele, jakie stoją przed zespołami, był to mecz, w którym zwycięstwo faworytowi nie przynosi chwały, ale porażka przynosi bardzo dużo wstydu. Na szczęście obeszliśmy się bez tego wstydu, ale mecz był bardzo trudny – powiedział polski Mourinho.
– Strzeliliśmy szybko bramkę. Wydawało się, że mamy szansę na strzelenie kolejnych, ale nie wykorzystywaliśmy swoich szans. Z każdą minutą Cracovia coraz lepiej operowała piłką, przez co straciliśmy mnóstwo sił. Cracovia utrzymywała się przy piłce znacznie dłużej od nas – kontynuował.
– Być może grając tylko do szesnastki nie stwarzała sobie dużo sytuacji, ale mój zespół stracił przez to bardzo dużo sił i było widać pod koniec, że rywale zepchnęli nas do defensywy. Straciliśmy bramkę po rzucie karnym, który sędzia podyktował w sposób prawidłowy – widziałem powtórkę w telewizji. Zrobiło się bardzo nerwowo – zakończył Michniewicz.
PZPN już zadecydował?! Tegoroczny Superpuchar Polski to nie wszystko
W południe gruchnęła wiadomość, że PZPN rozważa przeniesie meczu o Superpuchar Polski do Wrocławia. Teraz "Gazeta Wrocławska" donosi, że decyzja w tej sprawie została już podjęta.
Arka Gdynia uległa Termalice na własnym terenie, co pogrzebało jej matematyczne szanse na utrzymanie się w Ekstraklasie. Obejrzyj skrót najciekawszych wydarzeń z tego szalonego spotkania!
Znamy mistrza oraz dwóch spadkowiczów. Oto tabela Ekstraklasy przed sobotnim finiszem
Poniedziałkowy mecz Arki Gdynia z Termaliką wskazał nam drugiego spadkowicza, którym zostali właśnie Arkowcy. Sprawdź, jak wygląda pozycja poszczególnych drużyn przed 34. kolejką.
Bruk-Bet zatopił Arkę. Poznaliśmy drugiego spadkowicza
Arka Gdynia prowadziła z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza 2:1, by w ostatnim kwadransie stracić dwa gole. Porażka z zespołem Marcina Brosza oznacza dla żółto-niebieskich degradację do Betclic 1 ligi.