– Im bliżej końca sezonu, tym mniejszy margines błędu, a po porażce w Zabrzu tego błędu praktycznie nie możemy już popełnić – przed meczem z Cracovią powiedział trener Polonii Warszawa, Czesław Michniewicz.
– Czas, który mamy do meczu z Cracovią wykorzystujemy optymalnie. Gramy dopiero w poniedziałek, więc w ostatnich dniach mieliśmy po dwie sesje treningowe. Do tego dużo odpraw związanych z tym, co się wydarzyło w Zabrzu, ale też o tym, jak chcemy grać w przyszłości – zdradził Michniewicz.
– Szczególną uwagę zwracaliśmy przede wszystkim na grę bez piłki. Piłka się nie męczy i musimy wiedzieć, że utrzymując ją w grze zmuszamy przeciwnika do biegania, a samemu odpoczywamy. Musimy się nauczyć tego odpoczywania będąc przy piłce, ale ono musi mieć taki cel, żeby w pewnym momencie zaatakować. Dlatego pracowaliśmy nad różnymi formami: kontratakiem, atakiem pozycyjnym, stałymi fragmentami gry, czyli elementami, które na pewno wystąpią w meczu – kontynuował.
– W poniedziałek czeka nas bardzo trudny mecz. Cracovia jest zespołem, który będąc skreślony przez wszystkich ekspertów dookoła, po zwycięstwie z Podbeskidziem dalej jest w grze. Inne wyniki też się dobrze dla nich ułożyły. Są na pewno bardzo mocno zmotywowani, uwierzyli w siebie i w trenera. Myślę, że czas spędzony z Tomkiem Kafarskim służy drużynie. Widać, że zaczynają już grać inaczej. Gramy u siebie i chcielibyśmy zagrać jak najlepiej. Wiemy, że im bliżej końca, tym mniejszy margines błędu, a po porażce w Zabrzu tego błędu praktycznie nie możemy już popełnić – przyznał opiekun „Czarnych Koszul”.
PZPN już zadecydował?! Tegoroczny Superpuchar Polski to nie wszystko
W południe gruchnęła wiadomość, że PZPN rozważa przeniesie meczu o Superpuchar Polski do Wrocławia. Teraz "Gazeta Wrocławska" donosi, że decyzja w tej sprawie została już podjęta.
Arka Gdynia uległa Termalice na własnym terenie, co pogrzebało jej matematyczne szanse na utrzymanie się w Ekstraklasie. Obejrzyj skrót najciekawszych wydarzeń z tego szalonego spotkania!
Znamy mistrza oraz dwóch spadkowiczów. Oto tabela Ekstraklasy przed sobotnim finiszem
Poniedziałkowy mecz Arki Gdynia z Termaliką wskazał nam drugiego spadkowicza, którym zostali właśnie Arkowcy. Sprawdź, jak wygląda pozycja poszczególnych drużyn przed 34. kolejką.
Bruk-Bet zatopił Arkę. Poznaliśmy drugiego spadkowicza
Arka Gdynia prowadziła z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza 2:1, by w ostatnim kwadransie stracić dwa gole. Porażka z zespołem Marcina Brosza oznacza dla żółto-niebieskich degradację do Betclic 1 ligi.