Pierwsza porażka Jagiellonii w tym sezonie stała się faktem. Złożyło się na nią kilka okoliczności – przede wszystkim niewykorzystany rzut karny przez Tomasza Frankowskiego, ale nie tylko. Trener Jagi Czesław Michniewicz próbował tłumaczyć przyczyny przegranej z Ruchem.
– Liczy się skuteczność, czyli to, czego zabrakło Ruchowi w meczu ze Śląskiem. Dziś los im odpłacił i szczęście się do nich uśmiechnęło. Stało się to w momencie, gdy naszego młodego debiutanta Tomka Porębskiego zaczęły łapać skurcze. Przygotowaliśmy zmianę, ale zrobiliśmy ją kilka sekund za późno – powiedział Michniewicz.
Ogromne emocje w zaległym hicie PKO BP Ekstraklasa. Jagiellonia Białystok pokonała Raków Częstochowa i wykonała gigantyczny krok w stronę eliminacji Ligi Mistrzów.
Lech Poznań może już oficjalnie cieszyć się z zapewnienia sobie udziału w eliminacjach Ligi Mistrzów UEFA. Wszystko dzięki remisowi Górnika Zabrze z Arką Gdynia.