Wisła Kraków rozpoczęła przygotowania na boisku głównym, które mają przybliżyć im warunki spotkania ze Standardem. Krakowianie zmierzą się z Belgami na własnym stadionie 16 lutego o godzinie 21:05 w pierwszym meczu w ramach 1/16 Ligi Europejskiej.
– Standard Liege jest bardzo dobrą drużyną. Szczególnie groźni są na własnym stadionie, na którym panuje dobra atmosfera. Piłkarze grają agresywnie i twardo. Uważam, że szanse są 50 na 50 – ocenił gracz „Białej Gwiazdy” – Maor Melikson.
-Piłkarze Standardu mają o tyle przewagę, że grają mecze w lidze, my nie rozgrywaliśmy jeszcze oficjalnych spotkań. Mogę zapewnić, że ciężko trenujemy i przygotowujemy się do tego meczu, więc uważam, że będzie to ciekawa rywalizacja. Myślę, że nasza forma jest w porządku. Zobaczymy, jak obie drużyny zaprezentują się w czwartek – dodał izraelski piłkarz.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.