„Mecze z Serbią i Finlandią? Dla kilku piłkarzy to ostatnia szansa”
Spotkania z Serbią i Finlandią będą miały kluczowe znaczenie dla ostatecznej selekcji przed finałami Euro 2016. Dla kilku zawodników będzie to już naprawdę ostatnia okazja do tego, by przekonać Adama Nawałka do swoich umiejętności. Żadnych wątpliwości w tej sprawie nie ma Jan Tomaszewski.
Jan Tomaszewski zdaje sobie sprawę z wagi najbliższych meczów
Legendarny bramkarz podczas rozmowy z Polską Agencją Prasową powiedział, że marcowe mecze będą decydujące dla kilku piłkarzy, którzy aspirują do gry na mistrzostwach Europy. Jeśli zawiodą, to kolejnej szansy mogą już nie otrzymać.
– Kolejne sparingi mamy zaplanowane dopiero w czerwcu, kiedy zagramy z Holandią i Litwą. Wówczas kadra na turniej do Francji właściwie będzie już zamknięta, a nawet powołana – stwierdził Tomaszewski.
– Dlatego kluczowe do podjęcia ostatnich decyzji i rozwiania wątpliwości trenera Nawałki będą spotkania z Serbią i Finlandią. Dla kilku piłkarzy będzie to naprawdę ostatnia szansa załapania się na Euro 2016 – dodał.
Przypomnijmy, że Polska zmierzy się z Serbią w Poznaniu (środa, godz. 20:45), natomiast z Finlandią zagra we Wrocławiu (sobota, godz. 20:45).
Dyrektor techniczny reprezentacji Polski zabrał głos na temat Simmsa. „Jesteśmy otwarci”
Nie zamyka się temat potencjalnych występów Ellisa Simmsa w reprezentacji Polski. Sprawę skomentował Adrian Mierzejewski, dyrektor techniczny reprezentacji Polski.
Polacy w czołówkach klasyfikacji strzelców lig europejskich. Zostaną powołani do reprezentacji?
Początek sezonu jest niezwykle udany dla dwóch polskich piłkarzy, którzy regularnie wpisują się na listę strzelców w europejskich rozgrywkach. Czy otrzymają powołanie do reprezentacji na najbliższe zgrupowanie, przekonamy się już w piątkowy poranek.
Jak wygląda sytuacja z bramkarzami w kadrze? Tak źle nie było od lat
Lada moment Jan Urban ogłosi powołania na jedno z najdłuższych zgrupowań reprezentacji Polski w ostatnich latach. Przed nami aż cztery mecze w Lidze Narodów, a między słupkami w kadrze wygląda na najgorszą od dłuższego czasu.