– Francja strzeliła nam trochę głupią bramkę. Zabrakło szczęścia – powiedział Adam Matuszczyk po przegranej Polaków z Francją 0:1 na stadionie Legii w Warszawie.
Młody pomocnik zarówno z Argentyną jak i Francją wchodził na boisko na ostatnie kwadranse. Nie miał szans specjalnie zaistnieć, ale ważne było to, by odbudował formę.
– Te dwa mecze pokazały, że za rok będziemy mieli drużynę, która jest w stanie na Euro wyjść z grupy. To wszystko jeszcze nie jest na sto procent, ale rok temu z Hiszpanią to wyglądało zdecydowanie gorzej – stwierdził defensywny pomocnik FC Koeln.