Olympique Marsylia podzielił się w piątkowy wieczór ze Strasbourgiem. Mecz zakończył się remisem (1:1), a w akcji mogliśmy oglądać Arkadiusza Milika.
To nie był udany mecz w wykonaniu Arkadiusza Milika (fot. Łukasz Skwiot)
Od momentu przenosin do Francji, Arkadiusz Milik strzelił sześć goli i zapisał na swoim koncie jedną asystę, wracając do żywych po długich miesiącach przebywania na peryferiach futbolu. Jeśli Marsylia chciała na dobre włączyć się do walki o europejskie puchary, to w meczu ze Strasbourgiem musiała liczyć na kolejne trafienie reprezentanta Polski.
Milik wyszedł oczywiście w podstawowym składzie gospodarzy, jednak podobnie jak cały zespół, nie prezentował się od początku zbyt dobrze. Żyjący z podań kolegów napastnik nie mógł się wykazać, bo takowych po prostu nie otrzymywał.
Marsylia prezentowała się słabo i w drugiej połowie została za swój marazm skarcona. Na kwadrans przed końcem zawodów dośrodkowanie z rzutu rożnego na gola zamieniał bowiem Stefan Mitrovic, który głową skierował piłkę do siatki i postawił gospodarzy pod ścianą.
67′ Sur un contre bien mené, Dimitri #Liénard prend sa chance plein axe d’une frappe avec un rebond juste devant Steve Mandanda. Le portier marseillais se couche bien et capte le cuir.#OMRCSA (0-0) pic.twitter.com/38nIeeigxu
— Racing Club de Strasbourg Alsace (@RCSA) April 30, 2021
Kiedy wszystko wskazywało na to, że goście sięgną po trzy punkty, OM doprowadził do remisu. W 86. minucie gola zdobył Dario Benedetto i cała zabawa na Stade Velodrome zaczęła się od nowa.
Kolejnych bramek w Marsylii już jednak nie zobaczyliśmy. Wspomniany Arkadiusz Milik spędził na boisku pełne 90 minut, a w doliczonym czasie gry został ukarany żółtą kartą.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.
Rekord frekwencji. Tylu kibiców przyszło na mecz Chicago Fire
W nocy ze środy na czwartek Chicago Fire Roberta Lewandowskiego podzieliło się punktami z Interem Miami. Spotkanie, które reklamowane było jako starcie kapitana reprezentacji Polski z Leo Messim, przyciągnęło na Soldier Field ponad 63 tysiące widzów.