W poniedziałkowy wieczór rozegrane zostanie ostatnie spotkanie 5. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. ŁKS Łódź zmierzy się z Legią Warszawa. Faworytem tego meczą są oczywiście warszawianie, jednak zdaniem Marka Chojnackiego nie wolno zbyt wcześnie dzielić skóry na niedźwiedziu.
Legenda łódzkiego klubu nie ma wątpliwości, że ŁKS czeka niezwykle ciężka przeprawa. – Biorąc pod uwagę czysto teoretyczne rozważania, zdecydowanym faworytem do wygranej są piłkarze Legii. Moim zdaniem od początku sezonie podopieczni Macieja Skorży prezentują wysoką formę, a porażka ze Śląskiem była wypadkiem przy pracy – zaznaczył Chojnacki.
– Atutami gości są większe ogranie i doświadczenie. Teoretycznie funkcję gospodarza pełni klub z Łodzi, ale na stadionie w Bełchatowie pojawi się około 500 fanów. Gdyby potyczkę zorganizowano na obiekcie przy Alei Unii, to jestem pewien, że „Biało-Czerwonych” dopingowałoby ponad 10 tysięcy kibiców. Oczywiście nie wolno odbierać szans „ełkaesiakom”, bo w ostatniej kolejce padło wiele niespodzianek – dodał Chojnacki, który w barwach ŁKS-u rozegrał w przeszłości ponad 400 spotkań.
Kto będzie nowym trenerem Śląska? Jest jeden faworyt
Śląsk Wrocław niedawno zakończył współpracę z trenerem Ante Simundzą. W mediach pojawiło się nazwisko szkoleniowca, który ma być celem władz wrocławskiej ekipy.
Boniek uderza w Stolarskiego. ,,Wydaje mi się, że to był duży błąd”
Były prezes PZPN krytycznie odnosi się do zatrudnienia i pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie. Zbigniew Boniek uderzył również we władze łódzkiego klubu.
Lasse Nordas: W wieku 18 lat zostałem juniorskim mistrzem Norwegii w skoku wzwyż [WYWIAD]
Występami w Tromso zapracował na transfer do Luton, które zapłaciło za niego ponad 3,5 miliona euro. Anglii nie podbił, więc rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w Heerenveen, a we wrześniu na tej samej zasadzie sięgnęła po niego Cracovia.