– Mam olbrzymi szacunek do Polski, ponieważ tutaj rozpoczynałem europejski etap mojej kariery. Wywiozłem stąd wspaniałe wspomnienia. Cieszę się, że ponownie tutaj zagram – powiedział przed meczem z Legią zawodnik PSV, Marcelo.
– Moja współpraca z trenerem jest bardzo dobra. Odkąd trafiłem do Eindhoven, każdego dnia uczyłem się czegoś nowego. Szkoleniowiec pomaga mi wytrwać w swoich obowiązkach – kontynuował były zawodnik Wisły Kraków.
– Przyszedłem do PSV, aby dobrze grać, ale stać mnie na jeszcze więcej. Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierają – zakończył obrońca z Eindhoven.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.