Pomocnik Wisły Kraków, Maor Melikson nie nacieszył się zbyt długo pobytem w Polsce. Po zaledwie kilku dniach od powrotu z Izraela, piłkarz ponownie uda się do swojej ojczyzny. Celem tej wizyty jest spotkanie z lekarzem, specjalistą od kontuzji stopy.
Melikson miał spotkać się z lekarzem już podczas swojego poprzedniego pobytu w Izraelu, jednak wtedy do konsultacji nie doszło. Klub pozwolił mu na ponowne opuszczenie Krakowa i dokładne przebadanie kontuzjowanej stopy. Kulisy tej decyzji zdradził szkoleniowiec „Białej Gwiazdy”, Robert Maaskant.
– Media przedstawiły sprawę w taki sposób, że wygląda na to, jakby klub nie wiedział o planach Maora i o sposobach jego leczenia – stwierdził Maaskant. – To nie jest prawda – dodał.
– Maor otrzymał pozwolenie od klubu na wyjazd do Izraela na święto Jom Kippur. Poleciał do kraju kilka dni wcześniej – na co również miał zgodę – na spotkanie ze specjalistą od tego rodzaju kontuzji, jaka się jemu przydarzyła – kontynuował. – Nie udało mu się do niego dostać, ale był w kontakcie z dwoma innymi lekarzami. Przechodził rehabilitację zarówno w Krakowie, jak i podczas pobytu w Izraelu – zakończył Holender.
Mateusz Żyro komentuje porażkę z Legią. „Niewiarygodne”
Obrońca łódzkiego Widzewa w mocnych słowach skomentował porażkę swojego zespołu w ostatniej akcji meczu. W 96. minucie wygraną gospodarzom dał Rafał Adamski.
Adamski bohaterem! Legia wygrywa z Widzewem w ostatniej akcji [WIDEO]
W drugim spotkaniu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała 1:0 z Widzewem po golu w ostatniej akcji spotkania. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym bramkę na wagę trzech punktów zdobył Rafał Adamski.
W Warszawie czeka nas hit 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Legia po wysokiej porażce 0:4 z Lechem Poznań podejmuje na własnym stadionie Widzew, który podniósł się mentalnie, wygrywając z Motorem w poprzedniej kolejce. Zapraszamy na relację LIVE!
Remis, który nie zadowala nikogo. Podział punktów w Kielcach [WIDEO]
Na otwarcie 31. kolejki Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała z Piastem 1:1. Bramkę dla Gliwiczan zdobył Juande Rivas, a trzy minuty później wyrównującym trafieniem odpowiedział Dawid Błanik.
Ciekawostka, w zmaganiach o Puchar Polski poprowadzi Raków z ławki dopiero
pierwszy raz. I to od razu w finale na Stadionie Narodowym. – Na teraz liczy się
wyłącznie ten mecz, nie przeszłość, nie przyszłość, tylko żeby wygrać – mówi Łukasz Tomczyk.