Manchester United rozczarował. Bruno Fernandes antybohaterem
Manchester United przegrał z Brentfordem. Nie doszłoby do tego, gdyby lepiej spisał się Bruno Fernandes.
Przed tygodniem Portugalczyk był bohaterem. Strzelił gola w wygranym meczu z Chelsea i osiągnął liczbę stu bramek zdobytych w barwach Czerwonych Diabłów.
Dziś miał znakomitą szansę na otwarcie drugiej setki trafień. W 76. minucie wykonał rzut karny. Niestety dla siebie i swojej drużyny – źle. Bramkarz rywala obronił uderzenie.
Zamiast 2:2, starcie zakończyło się wynikiem 3:1 dla Brentfordu. Dwa gole dla londyńczyków strzelił Igor Thiago, oba w pierwszych 20 minutach potyczki. W jeden z ostatnich rezultat ustalił Mathias Jensen.
Honorowe trafienie dla Manchesteru United zanotował Benjamin Sesko.
Goście rozczarowali. Ulegli przeciwnikowi, który przed pierwszym gwizdkiem sędziego zajmował 17. miejsce w tabeli. Po sześciu meczach ligowych mają w dorobku tylko siedem punktów. (MS)