Manchester City obronił mistrzostwo Anglii. W meczu z Aston Villą The Citizens przegrywali 0:2, ale odrobili stratę i wygrali. Liverpool musi zadowolić się wicemistrzostwem.
Gudengogan skompletował dublet. (fot. Reuters)
Pasjonująca rywalizacja o pierwsze miejsce w tabeli nie mogła obyć się bez emocjonującego finiszu. Bez dramaturgii i zwrotów akcji. Wszystko trwało od pierwszej do ostatniej chwili finałowej kolejki zmagań.
Po 3 minutach gry niekomfortowa sytuacja The Reds, którzy w odróżnieniu od The Citizens nie mieli pełni kontroli nad losami mistrzostwa, stała się jeszcze mniej komfortowa. Gola strzelił Pedro Neto, Wolverhampton objęło prowadzenie na Anfield, a na trybunach Etihad Stadium zapanowała euforia.
W 37. minucie zastąpiła ją rozpacz. Matty Cash trafił głową, Aston Villa wygrywała z Manchesterem City. Fani czuli, iż mistrzostwo zaczyna wymykać się z rąk ich ulubieńców, na co wpływ miał także wyrównujący gol Sadio Mane. Do przerwy liderem stawki wciąż byli jednak gracze Pepa Guardioli.
Było tak także w 69. minucie, gdy Philippe Coutinho podwyższył prowadzenie The Villans. The Citizens przegrywali 0:2, Liverpool potrzebował jednej bramki, by sięgnąć po tytuł.
Mistrz się jednak nie poddał. W 76. minucie Ilkay Guendogan strzelił gola kontaktowego. W 78. Rodri trafił na 2:2. W 81. Guendogan skompletował dublet i zapewnił Manchesterowi City zwycięstwo oraz mistrzostwo. Liverpool pokonał Wolverhampton, ale w kontekście rywalizacji o pierwsze miejsce zdało mu się to na nic.
Oto następca Guardioli w Manchesterze City? Jeszcze niedawno prowadził innego angielskiego giganta
Kontrakt Pepa Guardioli z Obywatelami jest ważny do połowy 2027 roku. Niewykluczone jednak, że do rozstania dojdzie szybciej i hiszpański taktyk opuści Etihad Stadium już po zakończeniu tego sezonu. Włodarze Manchesteru City rozglądają się za jego następcą.
Argentyński trener podgrzewa plotki. „Czułem się tam jak w domu”
W obliczu desperackiej walki o utrzymanie w Premier League, kibice Tottenhamu Hotspur marzą o powrocie do północnego Londynu, Mauricio Pochettino. Okazuje się, że Argentyńczyk ma podobne marzenia.
To byłaby bomba transferowa. Manchester City chce gwiazdę The Blues
Jednym z priorytetów transferowych Obywateli na najbliższe okno transferowe jest wzmocnienie środka pola. W kręgu ich zainteresowań znalazł się Enzo Fernandez.