Kazimierz Moskal zastanawia się nad ukaraniem swojego młodego podopiecznego Patryka Małeckiego. Trenerowi Wisły Kraków nie spodobało się zachowanie „Małego” w trakcie czwartkowego meczu ze Standardem Liege w Lidze Europy.
Małecki został zmieniony przez Moskala już w 57. minucie i po zejściu z boiska odmówił podania trenerowi ręki. Ten po meczu próbował tłumaczyć zachowanie swojego zawodnika, jednak po przemyśleniu sprawy, dał jasny przekaz, że w jego zespole nie będzie miejsca na tego typu zachowania. – Dla mnie takie zachowanie jest nie do zaakceptowania. Na pewno u mnie zdarzyło się to już po raz ostatni – zdradził.
W obronie swojego klienta stanął jego menadżer Bartłomiej Bolek. – Patryk jest charakterny, wybuchowy i wszyscy o tym wiemy. Nie chcę go tłumaczyć, ale być może jego zachowanie to wynik narastającej frustracji. Nie ma bowiem finalizacji rozmów na temat nowego kontraktu, a ciągną się one od miesięcy – wyznał.
Wiadomo już jednak, że Małecki zdobył się na przeproszenie kolegów za swoje zachowanie. Czy to uchroni go przed gniewem Moskala i ewentualną karą?
Ogromne emocje w zaległym hicie PKO BP Ekstraklasa. Jagiellonia Białystok pokonała Raków Częstochowa i wykonała gigantyczny krok w stronę eliminacji Ligi Mistrzów.
Lech Poznań może już oficjalnie cieszyć się z zapewnienia sobie udziału w eliminacjach Ligi Mistrzów UEFA. Wszystko dzięki remisowi Górnika Zabrze z Arką Gdynia.