– Potraktowaliśmy ten mecz bardzo poważnie. Chcemy wygrać tyle meczów i zdobyć tyle trofeów, ile to jest możliwe – przekonywał trener krakowskiej Wisły, Robert Maaskant po tym, jak jego podopieczni tylko zremisowali z Podbeskidziem Bielsko – Biała i odpadli z dalszych rozgrywek Pucharu Polski.
– Przyjęliśmy ofensywny styl gry, wiedzieliśmy, że potrzebujemy dwóch bramek, aby przejść dalej. W trakcie pierwszych 12 minut Podbeskidzie grało bardzo ostro i agresywnie, później przejęliśmy kontrolę nad meczem i wydawało się, że nie będzie to dla nas trudne zadanie – dodał.
– Zaskoczyło mnie, gdy tuż po przeprowadzeniu zmian sędzia dyktował rzuty wolne, po których rywal zdobywał bramki. My tworzyliśmy kolejne okazje i mieliśmy swoje szanse. Jestem zły na swoich zawodników, ponieważ przegapili możliwość zdobycia trofeum. Chcę mocno skomplementować Podbeskidzie. Pokazali prawdziwy charakter. Wygrana im się należy, bo wygrali z liderem Ekstraklasy – przyznał Holender.
Holenderski szkoleniowiec nie uważa, by zgubna okazała się zbytnia pewność siebie czy wręcz pycha. – Zawsze jestem pewny siebie. To normalne, gdy pracuje się w jednej z najlepszych drużyn w Polsce. Prowadzimy w rozgrywkach i powinniśmy byli pokonać zespół z niższej ligi.
To może być przewagą reprezentacji Polski. „Nie zna swojego zespołu pod wieloma aspektami”
Na konferencji prasowej przed finałem baraży o awans do MŚ selekcjoner reprezentacji Polski, Jan Urban, zwrócił uwagę, że Graham Potter poprowadził szwedzką kadrę dopiero w trzech spotkaniach.
Urban o Zalewskim. „Nie możemy sobie na to pozwolić”
Nicola Zalewski nie zagrał w spotkaniu z Albanią z powodu zawieszenia za kartki, ale w jutrzejszej konfrontacji ze Szwecją na pewno zobaczymy go na murawie.
Attila Szalai wyrósł w ostatnich tygodniach na lidera defensywy Pogoni Szczecin, co zaowocowało powołaniem do reprezentacji Węgier. Zgrupowanie zmuszony jest jednak opuścić przedwcześnie z powodu kontuzji.
Marc Gual to były napastnik Jagiellonii Białystok i Legii Warszawa, który latem 2025 roku przeszedł do Rio Ave. Jak się okazuje, zimą 30-letni Hiszpan był obserwowany przez polski klub.