– Nie ma wymówek – mamy wygrać z Podbeskidziem. Nawet jeśli oni zagrają z największym możliwym zaangażowaniem, to w naszej drużynie jest więcej umiejętności – podkreśla przed rewanżem w ćwierćfinale Pucharu Polski trener Maaskant.
Wiadomo już na pewno, że do Bielska-Białej nie pojedzie Radosław Sobolewski. – Sobol nie zagra w tym meczu. Ma kontuzję golenia i dlatego lepiej jest, żeby nie wystąpił w tym spotkaniu – poinformował szkoleniowiec „Białej Gwiazdy”. W kadrze na pucharowe spotkanie nie znajdą się także Serge Branco i Nourdin Boukhari, którzy nie są jeszcze w pełni formy po kontuzjach. – Boukhari grał w Młodej Ekstraklasie w niedzielę, więc będzie gotowy do walki o skład na najbliższym mecz ligowy. Branco natomiast nie jest jeszcze gotowy, żeby grać w meczach – przekazał Maaskant.
Jeśli chodzi o resztę piłkarzy, to wszyscy są zdaniem trenera w najwyższej fizycznej dyspozycji. Właśnie dlatego szkoleniowiec nie ma zamiaru kierować się tym, czy któryś z zawodników zagrał do tej pory we wszystkich meczach, czy też występował rzadziej. – Wszyscy zawodnicy są w najwyższej formie, bardzo dobrze wygląda też regeneracja drużyny po meczach. Dla piłkarzy w czołowych klubach nie może być problemem granie dwa razy w tygodniu – podkreślił trener.
Wisła w środę ma zagrać z zaangażowaniem i tym razem strzelać gole. A jak zdaniem Roberta Maaskanta ustawione będzie Podbeskidzie? – Myślę, że zagrają z nami podobnie jak w pierwszym meczu, ponieważ tamta taktyka przyniosła im korzystny rezultat. Teraz grają na swoim stadionie i wszyscy na pewno czekają na to spotkanie – powiedział szkoleniowiec Białej Gwiazdy. – Dla Podbeskidzia to jedna z ważniejszych gier w historii tego klubu. Zastanawiam się tylko, czy drużyna z Bielska-Białej nie skupia się za bardzo na meczu z nami i przez to nie straci szansy na dobre wyniki w lidze, a co za tym idzie, szansy na awans do Ekstraklasy – dodał Maaskant, mając zapewne na myśli porażkę Podbeskidzia w ostatnim meczu ligowym.
Media: Były trener Lechii Gdańsk wzmocni sztab Pogoni Szczecin?
Pogoń Szczecin jest w bardzo słabej sytuacji w ligowej tabeli. Przyszłość Thomasa Thomasberga została wyjaśniona, a Portowcy chcą na końcówce sezonu wzmocnić sztab. Poważnym kandydatem do dołączenia do szczecińskiego klubu jest były trener między innymi Lechii Gdańsk.
Co dalej z trenerem Pogoni? Władze klubu zadecydowały
Portowcy przynajmniej do końca sezonu nadal będą współpracować z Thomasem Thomasbergiem. Mimo przygnębiającej porażki z Lechem Poznań 1:2 Duńczyk nie zostanie zwolniony.
Król Jesus Imaz! Historyczne gole i pewna wygrana Jagiellonii
Legenda Dumy Podlasia została najskuteczniejszym obcokrajowcem w całej historii Ekstraklasy. Dwa gole Hiszpana oraz trafienie Bazdara sprawiły, że Jagiellonia wywiozła trzy punkty z Gdyni.