Bojowe nastroje panują wśród piłkarzy Wisły Kraków przed dzisiejszym meczem z APOEL-em Nikozja, którego stawką będzie awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. O wartości swojej drużyny przekonany jest także Robert Maaskant, trener krakowian.
– Szanujemy APOEL, ale nas tak łatwo nie można pokonać. W obu meczach wyjazdowych w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów strzelaliśmy bramki. Nawet zatem jeśli APOEL będzie prowadził 2:0 czy 2:1, to nie będzie mógł czuć się bezpiecznie – powiedział holenderski szkoleniowiec.
– Nigdy się nie boimy nikogo! Zawsze wychodzimy na boisko, żeby grać i strzelać bramki. Moi piłkarze zdają sobie doskonale sprawę z tego, że mogą stworzyć historię, jeśli wywalczą ten awans. Wiemy już jak zagramy. Może będziemy cały mecz się bronić, a może zaatakujemy od początku pressingiem – dodał opiekun mistrzów Polski.
Ukłon Legii w stronę wychowanka. Wznowił treningi z zespołem Marka Papszuna
Kacper Tobiasz zdecydował się nie przedłużać kontraktu z Legią Warszawa. Ma jednak problem ze znalezieniem nowego pracodawcy, w związku z czym w najbliższym czasie będzie trenował z Wojskowymi.