To już pewne! Górnik Zabrze straci gwiazdę środka pola za rekordowe pieniądze
Środek pola wicemistrza Polski ulegnie kolejnemu osłabieniu. Sprawdź, który zawodnik opuści klub z Roosevelta.
Górnik Zabrze ma za sobą bardzo udany sezon. Trójkolorowi zostali wicemistrzem Polski oraz zwyciężyli w rozgrywkach Pucharu Polski, dokładając trofeum do gabloty po 54 latach oczekiwania. Nagrodą za te sukcesy będzie udział Górnika w eliminacjach do europejskich pucharów.
Wszystko wskazuje na to, że przed zmaganiami w walce o Europę dużemu osłabieniu ulegnie środek pola drużyny Michala Gasparika. Z zespołem oficjalnie pożegnał się już Patrik Hellebrand, za którego klauzulę postanowiła wpłacić Korona Kielce.
Od kilkunastu godzin w przestrzeni medialnej pojawiały się informacje głoszące fakt bardzo prawdopodobnego odejścia z Górnika Lukasa Ambrosa, 22-letniego pomocnika, który do Zabrza trafił z niemieckiego Wolfsburga latem 2024 roku.
Informacje te potwierdził Sebastian Staszewski, dodając, że transfer młodzieżowego reprezentanta Czech jest kwestią najbliższych godzin, a sam zawodnik już znajduje się w Belgii, a konkretnie Brukseli. To miasto jego nowego pracodawcy, tamtejszego Anderlechtu.
Sam transfer Ambrosa do Kraju Czekolady to rekordowa dla Górnika transakcja, mająca wynosić około 5 milionów euro. Kwota ta pobije rekord należący dotychczas do Dominika Sarapaty, który przed rokiem trafił do Kopenhagi za 4 miliony.
🆕🚨Lukas Ambros odchodzi z @GornikZabrzeSSA‼️ Jeden z liderów zespołu jest o krok od transferu do @rscanderlecht. Ambros poleciał w środę do Brukseli, gdzie przechodzi testy medyczne. Finalizacja transferu to kwestia godzin. Górnik ma zarobić ok. 5 mln euro.
— Sebastian Staszewski (@s_staszewski) July 9, 2026
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Jadymy
9 lipca, 2026 14:47
Poldi szybciutko wzial sie za spieniezenie swojej inwestycji. Taka prawdziwa Polska mentalnosc z lat 1990-2010. A mysleliscie ze to Niemiec!!!
Jagiellonia nie dojechała do Krakowa, a Adrian Siemieniec zdrowo się nasłuchał [KOMENTARZ]
Biała Gwiazda rozegrała zdecydowanie najlepszy mecz od powrotu do Ekstraklasy. Pokonała 2:0 Jagiellonię i był to najniższy wymiar kary dla zespołu z Białegostoku. Oba gole zdobył Angel Rodado, który pozwolił błyskawicznie zapomnieć kibicom w Krakowie, że jeszcze przed chwilą martwili się odejściem Jordiego Sancheza.
Poldi szybciutko wzial sie za spieniezenie swojej inwestycji. Taka prawdziwa Polska mentalnosc z lat 1990-2010. A mysleliscie ze to Niemiec!!!