– Argentyna przegrała 1:4 z Nigerią i w dodatku bramkę strzeliła dopiero w ostatniej minucie. Ale nie patrzymy na to co tam się wydarzyło. Argentyna to zawsze Argentyna. To kraj piłkarzy – powiedział Łukasz Piszczek, u Franciszka Smudy pewniak, jeżeli chodzi o miejsce na prawej obronie.
Piszczek ma za sobą doskonały sezon. Przychodził ze spadkowicza Herthy Berlin do mającej wielkie aspiracje Borussii Dortmund w roli rezerwowego. Po pięciu kolejkach Bundesligi zajął miejsce na prawej obronie i nie oddał go już do zakończenia rozgrywek. W zgodnych opiniach był jednym z najlepszych piłkarzy na swojej pozycji. Miał siedem asyst.
– Oczywiście z sezonu jestem bardzo zadowolony. Wszedłem do drużyny, która była bardzo zgrana. Na początku bardzo mi to pomogło. To wszystko jakoś tak fajnie się zazębiło. W kadrze staram się grać podobnie. Daję z siebie wszystko. Do kadry wracam po dziesięciu dniach odpoczynku jakie mieliśmy po zakończeniu Bundesligi. Dlatego to, że początek zgrupowania przeznaczony był na testy i zabawy z piłką tylko mi pomogło. Nie był to czas stracony, a pozwolił wrócić do treningowego rytmu – mówił czołowy obrońca ligi niemieckiej.
Treningi w podwarszawskim Sulejówku odbywają się w lekko napiętej atmosferze. Franciszek Smuda chodzi ciągle niezadowolony, bo co chwila obrywa mu się w prasie. Piłkarzy ta presja także dotyczy. – Trochę to odczuwamy, ale do presji jestem przyzwyczajony i wrażenia to na mnie nie robi – stwierdził jednak Piszczek.
Porto lepsze od ekipy Goncalo Feio! Grało polskie trio
Smoki z reprezentantami Polski w składzie pokonali Tondelę 2:0 prowadzoną przez Goncalo Feio. Tym razem jednak żaden z naszych zawodników nie zanotował liczb w postaci bramki bądź asysty.
Polak może odejść z niemieckiego klubu. Trafi do Bundesligi?
Kontrakt Michała Karbownika z Herthą Berlin wygasa już za niespełna dwa miesiące. Niewykluczone, że były piłkarz Legii Warszawa zdecyduje się na zmianę otoczenia.
Portugalczycy ocenili występ polskiego trio z Porto w meczu z Estorilem
FC Porto pokonało wczoraj Estoril 3:1 i umocniło się na pozycji lidera ligi portugalskiej. Trener Francesco Farioli postawił na tercet reprezentantów Polski od pierwszej minuty. Jak zagrali Jan Bednarek, Jakub Kiwior oraz Oskar Pietuszewski?