Liverpool to kolejna drużyna, która zapewniła sobie udział w fazie pucharowej bieżącej edycji Ligi Mistrzów. Kropkę nad i The Reds postawili w rywalizacji z Atletico Madryt, któremu nie dali szans.
Mane zdobył bramkę i sprokurował czerwoną kartkę rywala. (fot. Reuters)
Przed pierwszym gwizdkiem arbitra sprawy miały się następująco: triumf gospodarzy zapewniał im nie tylko awans do fazy pucharowej, ale też awans z pierwszego miejsca, zaś zwycięstwo gości dawało im pozycję wicelidera tabeli, z szansami na finalne zdetronizowanie The Reds. Zdecydowanie było o co grać.
W pierwszej połowie grali jednak wyłącznie podopieczni Juergena Kloppa. Jak przed dwoma tygodniami, tak i teraz dość szybko objęli dwubramkowe prowadzenie. W 13. minucie doskonałe dośrodkowanie Trenta Alexandra-Arnolda na gola głową zamienił Diogo Jota. W 21. minucie angielski obrońca uderzył zza pola karnego, a Sadio Mane zmienił tor lotu piłki na tyle umiejętnie, że trafił do siatki.
Madrytczycy popełniali sporo błędów, po których łatwo tracili futbolówkę. Dużo też faulowali, za co do przerwy obejrzeli trzy żółte i jedną czerwoną kartkę. Z boiska wyleciał Felipe, który ostro potraktował Mane. Senegalczyk otrzymał zresztą wiele ciosów.
Ciekawe czego będzie więcej – kartek czy siniaków Mane. #LIVATM
W drugiej połowie padły dwa gole, lecz oba zostały anulowane po interwencji VAR. Najpierw spalił Jota, który zniweczył zjawiskowe, łamiące trzy linie podanie Joela Matipa. Potem ukrócona została satysfakcja Luisa Suareza.
Grający w przewadze jednego zawodnika Liverpool kontrolował spotkanie do samego końca i odniósł przekonujące zwycięstwo. Zwycięstwo, dzięki któremu zapewnił sobie pierwsze miejsce w tabeli grupy B.
Oficjalnie: CANAL+ przedłużył wyłączne prawa do transmisji Ligi Mistrzów w Polsce do 2031 roku!
Stacja CANAL+ poinformowała o pozyskaniu wyłącznych praw do transmisji wszystkich spotkań Ligi Mistrzów w Polsce na cztery dodatkowe sezony 2027/28 – 2030/31.
„Rzut karny podyktowany w półfinale Ligi Mistrzów musi być klarowny”. Diego Simeone otwarcie po meczu Atletico – Arsenal
Po remisie 1:1 w pierwszym półfinałowym meczu Ligi Mistrzów między Atletico a Arsenalem trenerzy obu ekip byli w skrajnie odmiennych nastrojach i mieli diametralnie inny ogląd na kontrowersyjne sytuacje z udziałem sędziego Danny’ego Makkelie. Diego Simeone podał w wątpliwość decyzję arbitra z pierwszej połowy.
„Jestem ekstremalnie zirytowany”. Mikel Arteta skrytykował decyzję sędziego po meczu Atletico – Arsenal
Dwa rzuty karne, dwa gole i wiele kontrowersji. Pierwsza potyczka Atletico Madryt z Arsenalem w półfinale Ligi Mistrzów wzbudziła skrajne emocje. Do pracy sędziego Danny’ego Makkelie nie omieszkał odnieść się trener The Gunners, Mikel Arteta, który nie krył swojego zdenerwowania jedną z jego decyzji.
Poczucie zmarnowanej szansy. Atletico walczyło, ale zwycięstwa to nie dało [OCENY]
Los Colchoneros nie zdołali pokonać drużyny Mikela Artety. Remis 1:1 stawia ekipę Diego Simeone w nieco trudniejszym położeniu przed wtorkowym rewanżem na Emirates.
Arsenal z kontrastami. Tak zagrali podopieczni Artety [OCENY]
Na Metropolitano Arsenal zremisował 1:1 z Atletico w spotkaniu rozgrywanym w ramach półfinału Ligi Mistrzów. Występy podopiecznych Mikela Artety oceniliśmy w skali szkolnej.