Już dzisiaj w 1/8 finału Ligi Mistrzów zmierzą się ze sobą Inter Mediolan i Liverpool. W hicie nie zabraknie polskiego akcentu.
Tym polskim akcentem jest Szymon Marciniak. 41-letni arbiter z Płocka został bowiem wyznaczony przez UEFA na sędziego głównego tego meczu. Dla Marciniaka będzie to już piąte spotkanie w charakterze decydującego rozjemcy w tej edycji Ligi Mistrzów.
Inter poprzednim razem zagrał w fazie pucharowej Champions League… aż w 2012 roku. Mediolańczycy musieli zatem czekać równo dekadę na kolejny występ swoich ulubieńców na tak wysokim szczeblu.
Czy mistrzowie Włoch osłodzą swój powrót w postaci zwycięstwa? Będzie o to bardzo trudno. Choć niewątpliwe mają ogromny potencjał, to aktualnie ich forma stoi pod znakiem zapytania, bowiem trzy ostatnie mecze w ich wykonaniu to derbowa porażka z Milanem, mało przekonujące zwycięstwo nad przeciętną Romą i remis z Napoli.
Dodatkowo będą sobie musieli radzić bez nieobecnego Nicolo Barelli, który pauzuje za czerwoną kartkę z fazy grupowej.
Tego samego nie można powiedzieć o Liverpoolu, który jest w gazie, notując serię sześciu wygranych z rzędu. Jurgen Klopp sam przyznał niedawno, że jeszcze nigdy wcześniej podczas jego pracy w szeregach „The Reds” nie miał silniejszego składu niż obecnie.
Wydaje się więc, że faworytem raczej są Klopp i spółka, choć rzecz jasna nie można jednocześnie przekreślać podopiecznych Simone Inzaghiego, którzy po latach posuchy są spragnieni sukcesów na arenie międzynarodowej.
Pierwszy gwizdek na Stadio Giuseppe Meazza wybrzmi punktualnie o godzinie 21:00. Przebieg spotkania będzie można śledzić w relacji na żywo na portalu PilkaNozna.pl.
Potencjalni rywale Lecha Poznań w 2. rundzie el. Ligi Mistrzów
UEFA podzieliła drużyny na grupy przed środowym losowaniem ścieżki mistrzowskiej 2. rundy el. Ligi Mistrzów (17.06, godz. 12:00) z udziałem Lecha Poznań.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.