Napoli w ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów pokonało Benficę (2:1), dzięki czemu zagra na wiosnę w fazie pucharowej. Portugalczycy – mimo przegranej – też awansowali do 1/8 finału. W Lidze Europy walczyć będą rozbici dzisiaj zawodnicy Besiktasu.
Podopieczni Maurizio Sarriego zajęli pierwsze miejsce w grupie B
Po pięciu kolejkach w grupie B wiadomo było tylko tyle, że w fazie pucharowej nie zagra Dynamo Kijów. W tabeli na czele było co prawda Napoli, jednak miało tyle samo punktów (8), co następna Benfica. Obu drużynom na plecach siedział Besiktas z siedmioma oczkami na koncie.
Włochów zdecydowanie satysfakcjonował remis, który z pewnością dałby im awans. Mieli jednak o co walczyć, bowiem nie mogli przewidzieć, jaki wynik padnie na boisku w Kijowie. W pierwszej połowie spotkania rozgrywanego na Estadio da Luz lepiej wyglądali podopieczni Maurizio Sarriego, choć trzeba przyznać, że Benfica wiele im nie ustępowała. Gdy jednak weźmiemy pod uwagę szanse bramkowe, ekipa z Neapolu stworzyła sobie lepsze. W 21. minucie Manolo Gabbiadini trafił nawet do siatki, dobijając uderzenie Marka Hamsika, jednak znajdował się na pozycji spalonej. Sędzia bramki oczywiście nie uznał.
Chwilę później po drugiej stronie boiska nieporozumienie w szeregach Napoli mógł wykorzystać Goncalo Guedes. Napastnik Benfiki uderzył jednak obok słupka.
Kolejne groźne sytuacje podbramkowe były już dziełem Azzurrich. Gdyby Gabbiadini bądź Jose Callejon wykazali nieco więcej opanowania, Napoli pewnie schodziłoby na przerwę prowadząc. Drugi z nich niebawem przekonał siebie i kolegów, że co się odwlecze, to nie uciecze. Hiszpan otrzymał piłkę od Driesa Mertensa jeszcze przed polem karnym Benfiki, po czym wbiegł z nią w szesnastkę. 29-latek spokojnie przelobował bramkarza i zrobiło się 1:0 dla ekipy z miasta Wezuwiusza.
Azzurri byli już pewni swego, ale nie rezygnowali z ataków. Realizacja filozofii gry Maurizio Sarriego poskutkowała drugą bramką. Kilkanaście minut przed końcem Mertens zabawił się z obrońcami Benfiki w okolicy 15. metra, po czym mierzonym strzałem pokonał Edersona.
Niewiele wcześniej na boisku pojawił się Piotr Zieliński. Chwalony przez włoskich dziennikarzy pomocnik zastąpił Hamsika. Kilka minut po wejściu Polak był nawet bliski strzelenia bramki, ale uderzył wprost w bramkarza Benfiki.
Piłka wpadła natomiast do siatki po drugiej stronie boiska. Nie popisał się w obronie Raul Albiol, a jego błąd wykorzystał Raul Jimenez, ustalając wynik na 1:2.
W tym samym czasie Besiktas miał walczyć o wiosnę w Lidze Mistrzów. Turków jednak nie było stać praktycznie na nic. Niespodziewanie gracze Dynama wbili im aż sześć goli. Goście od 29. minuty grali w dziesiątkę, a od 56. – w dziewiątkę. Bezpośrednią czerwoną kartkę (choć raczej niezasłużoną) otrzymał Andreas Beck, natomiast po zmianie stron w konsekwencji drugiej żółtej boisko opuścił Vincent Aboubakar.
Bramki dla kijowian strzelali: Besedin, Jarmołenko, Bujalski, Gonzalez, Sydorczuk i Moraes. Wysoka wygrana niczego jednak nie zmieniła – Dynamo na wiosnę w pucharach nie zagra, w przeciwieństwie do rozbitego Besiktasu, który będzie walczył w Lidze Europy.
Gol bramkarza pogrążył Real Madryt i dał awans Benfice! To przejdzie do historii Ligi Mistrzów [WIDEO]
Takiego scenariusza nikt się nie spodziewał. Bramkarz Anatolij Trubin zdobył gola przeciwko Realowi Madryt, który dał awans Benfice do TOP24 Ligi Mistrzów.
Faza ligowa Ligi Mistrzów za nami! Jak wygląda tabela i kto awansował?
Faza ligowa Ligi Mistrzów 2025-26 dobiegła końca. Pierwsze osiem drużyn awansowało do 1/8 finału, szesnaście innych zagra w barażach. Jak prezentuje się klasyfikacja?