Bayern Monachium po raz kolejny pokazał wielką klasę. Mistrzowie Niemiec przegrywali z Manchesterem United 0:1, ale później włączyli drugi bieg i strzelili rywalom trzy gole. Tym samym piłkarze Pepa Guardioli zameldowali się w półfinale Ligi Mistrzów.
W pierwszych fragmentach meczu żadna z drużyn nie forsowała tempa. Manchester, tak jak zapowiadał przed spotkaniem David Moyes, ustawił się defensywnie i czekał na swoje szanse w kontratakach. Po jednej z szybkich akcji Jose Antonio Valencia trafił nawet do siatki, ale wcześniej był na pozycji spalonej.
Do przerwy Bayern nie zachwycał, dlatego United uwierzyli w siebie i od początku drugiej części zaczęli śmielej atakować. To przyniosło skutek już w 57. minucie, gdy fenomenalnym strzałem popisał się Patrice Evra. Francuski obrońca umieścił piłkę w okienku bramki Manuela Neuera.
Po stracie gola Bayern momentalnie się odmienił i niespełna dwie minuty później wyrównał – Mario Mandzukić wykorzystał dośrodkowanie Francka Ribery’ego i głową skierował futbolówkę do siatki.
Po dziesięciu minutach Bawarczycy strzelili drugiego gola. Tym razem Arjen Robben doskonale dograł swoją słabszą, prawą nogą przed bramkę, a formalności dopełnił Thomas Mueller. Holenderski skrzydłowy Bayernu zakończył emocje w 76. minucie. Robben przeprowadził swoją firmową akcję – zszedł z piłką z prawej strony w pole karne i strzałem lewą stopą pokonał Davida De Geę.
Można spokojnie stwierdzić, że FCB pokazał w tym meczu dwa oblicza. Przed stratą bramki był anemiczny, bez polotu i – wydawało się – bezradny. Natomiast po golu Evry, w piłkarzy Guardioli wstąpiły zupełnie nowe siły i bezproblemowo rozprawili się z gośćmi z Manchesteru. Czerwonym Diabłom należą się jednak słowa uznania, bo do 57. minuty grali naprawdę znakomicie. Później jednak nie mieli nic do powiedzenia.
Media: Wiadomo, gdzie będzie można obejrzeć Ligę Mistrzów!
Niedawno zakończył się przetarg na prawa transmisji meczów Ligi Mistrzów w Polsce. Wiadomo już, gdzie będzie można oglądać spotkania najlepszych, europejskich drużyn.
Wraca sprawa zachowania Prestianniego. UEFA podjęła decyzję
W 1/16 finału tej edycji Ligi Mistrzów doszło do spięcia Viniciusa z Gianluką Prestiannim, w którym ten drugi miał znieważyć Brazylijczyka. Zapadła ostateczna decyzja w tej sprawie.