Piłkarze Liverpoolu zagrają w sobotnim spotkaniu sparingowym z Hull City z czarnymi opaskami na ramionach. To wyraz szacunku dla osób, które straciły życie w czasie piątkowych ataków terrorystycznych w Norwegii.
Zespół z Anfield Road zawsze cieszył się w Skandynawii ogromną popularnością, a w szczególności właśnie w Norwegii i jak podkreślają redaktorzy oficjalnego serwisu „The Reds”, wszystkie osoby związane z klubem są obecnie myślami z tymi, którzy stracili życie lub zostali ranni.
– Wszyscy byliśmy w szoku słysząc wiadomości na ten temat i oglądając w telewizji obrazki z Norwegii – podkreślił dyrektor zarządzający Liverpoolu, Ian Ayre. – Część naszych najbardziej oddanych fanów pochodzi właśnie z tego kraju i traktujemy ich nie tylko jako kibiców, ale i przyjaciół. Drużyna zagra w Norwegii 1 sierpnia, ale wcześniej chcemy pokazać osobom bardzo nam bliskim, że myślimy o nich w tym okropnym czasie.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.
Rekord frekwencji. Tylu kibiców przyszło na mecz Chicago Fire
W nocy ze środy na czwartek Chicago Fire Roberta Lewandowskiego podzieliło się punktami z Interem Miami. Spotkanie, które reklamowane było jako starcie kapitana reprezentacji Polski z Leo Messim, przyciągnęło na Soldier Field ponad 63 tysiące widzów.