Southampton przegrał przed własną publicznością z Liverpoolem 0:3. Cały mecz w barwach Świętych rozegrał Artur Boruc. Polski bramkarz nie zawinił przy żadnej z bramek.
Luis Suarez zdobył swoją 24 bramkę w sezonie
Należy podkreślić, że spotkanie toczyło się w bardzo szybkim tempie, a bramkarze obu zespołów mieli co robić. The Reds zaczęli od gwałtownych ataków, ale początkowo defensorzy Świętych nie dopuszczali do strzałów na bramkę Artura Boruca.
Dopiero w 18. minucie obrońcy gospodarzy zupełnie się pogubili, co wykorzystał Luis Suarez, który dopadł do piłki i nie dał żadnych szans Polakowi. Urugwajczyk jeszcze raz próbował zaskoczyć Boruca w końcówce pierwszej połowy, ale tym razem były zawodnik Celtiku i Fiorentiny popisał się dobrą interwencją. Święci również mieli swoje szanse, ale w bramce The Reds doskonale spisywał się Simon Mignolet.
Świetna postawa bramkarza gości, dodała jego kolegom z pola pewności siebie, którzy w 59. minucie podwyższyli prowadzenie. Suarez urwał się obrońcom, wpadł w pole karne i wyłożył piłkę Raheemowi Sterlingowi, a ten trafił do siatki.
Znakomicie dysponowany Urugwajczyk w samej końcówce został sfaulowany w szesnastce. Sędzia podyktował jedenastkę, którą w fantastycznym stylu wykończył Steven Gerrard.
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.