Po 34 sezonach i rozegraniu dwutysięcznego meczu na poziomie pierwszoligowym, AS Monaco pożegnało się z Ligue 1. Porażka w ostatniej kolejce przeciwko Olympique Lyon przesądziła o losie drużyny z księstwa. Upadek klubu, który jeszcze w 2004 roku grał w finale Ligi Mistrzów, jest dla wszystkich miłośników francuskiego futbolu naprawdę przykry. Dla francuskiej piłki natomiast, jest to spora część historii, która może odejść w zapomnienie.
Siedem lat temu nikt nie spodziewałby się, iż klub który właśnie przegrał finał Ligi Mistrzów tak szybko stoczy się na piłkarskie dno. Jest to nawet pierwszy taki przypadek w nowoczesnej historii tych rozgrywek (czyli od stworzenia Ligi Mistrzów w 1993 roku), aby występujący w finale klub spadł do drugiej ligi. Od odejścia legendarnego prezesa Jean-Louis Campory w 2003 roku i Didiera Deschamps dwa lata później, AS Monaco progresywnie przekształcało się w anonimowy klub ze środka tabeli. Co więcej, w przeciągu ostatnich sześciu lat, klub trzykrotnie zmieniał prezesa i siedem razy trenera. Brak stabilności jest zatem podstawową przyczyną upadku klubu z księstwa. Przez ciągłe roszady na stanowisku prezesa czy pierwszego trenera, klub nie był w stanie opracować długoterminowego planu rozwoju. Co gorsza, ciągłe zmiany wewnątrz klubowej organizacji przekształcały się w chaotyczne działania na transferowym rynku. Jan Koller, Eidur Gudjohnsen, Cristian Vieri czy ostatnio Mahamadou Diarra, to tylko kilka nazwisk piłkarzy o dużej renomie, którzy w Monaco znaleźli się wyłącznie dla nieopodatkowanych zarobków i ładnej pogody. Niestabilny klub, który miał ciągłe problemy z zarządzaniem, stał się bowiem łatwym łupem dla menadżerów chcących ulokować piłkarzy u schyłku kariery.
W Ligue 2, polityka odbudowy klubu z księstwa z pewnością skupi się na zawodnikach z piłkarskiej akademii. To właśnie z Monaco ruszyli na podbój piłkarskiego świata tacy zawodnicy jak Thierry Henry, Emmanuel Petit, David Trezeguet czy Lilian Thuram. Jednak w ostatnich latach, przez nadmiar piłkarzy i zbyt szeroką kadrę, młodzi piłkarze nie mieli zbytnio szans na przebicie się do pierwszego składu. Teraz, trener Banide będzie mógł liczyć na młodą generację zawodników z położonej w La Turbie akademii piłkarskiej AS Monaco. Jeśli klub zdoła zatrzymać najzdolniejszych piłkarzy, jedenastka z księstwa powinna się opierać na takich zawodnikach jak Nicolas Nkoulou, Frédéric Bulot, Lukman Haruna, Thomas Mangani, Nampalys Mendy czy Cédric Mongongu. W przyszłym sezonie, to zatem młodzi piłkarze będą przed trudnym zadaniem przywrócenia AS Monaco do francuskiej ekstraklasy. Elity francuskiego futbolu, do której klub z księstwa należał nieprzerwanie od roku 1978.
Kapitalny gol Messiego. Trafił bezpośrednio z rzutu wolnego [WIDEO]
Inter Miami musiał przełknąć w nocy z niedzieli na poniedziałek gorzką pigułkę w konfrontacji z Columbus Crew, przegrywając 1:2. Ozdobą spotkania było jednak cudowne trafienie Lionela Messiego.
Nowak zabrał głos po transferze do Slavii. Mówi o wrażeniach z ligi czeskiej
22-letni pomocnik dobrze odnalazł się w Slavii Praga. Teraz wypowiedział się o swoich odczuciach dotyczących ligi czeskiej. Pomocnik porównał ją z Ekstraklasą.
Tam chciałby trafić Puchacz. „Do spełnienia sportowych marzeń zostało mi jedno”
W rozmowie z TVP Sport Tymoteusz Puchacz wypowiedział się na temat powrotu do Europy. – Do Premier League poszedłbym do każdego klubu, nawet Coventry czy Hull – stwierdził piłkarz Sabah Baku.
Polskie trio znów nie zawiodło! FC Porto rozbiło Benfikę w hicie
Polskie trio w FC Porto znów ma powody do zadowolenia. Smoki pokonały Benfikę 3:1 w hicie portugalskiej ligi i po siedmiu kolejkach nadal mają komplet punktów.